Ostatnia rozmowa Łukasza Litewki przerwała się nagle. Śledczy podali konkretną godzinę

zycie.news 31 minut temu
Zdjęcie: Łukasz Litewka, screen Youtube @zurnalistapl


Według najnowszych informacji przekazanych przez Prokuraturę Okręgową w Sosnowcu do zderzenia roweru parlamentarzysty z Mitsubishi Colt doszło o godzinie 13:14. najważniejsze okazały się bilingi, monitoring oraz zeznania świadka, który rozmawiał z posłem tuż przed zdarzeniem.

To jeden z najważniejszych dotąd elementów śledztwa. Pozwala odtworzyć ostatnie minuty przed wypadkiem i sprawdzić, czy wcześniejsze wersje zdarzeń znajdują potwierdzenie w materiale dowodowym.

Łukasz Litewka rozmawiał przez telefon. Śledczy wyjaśniają szczegóły

Jak ustalono, Łukasz Litewka prowadził rozmowę telefoniczną bezpośrednio przed wypadkiem. Połączenie trwało od godziny 13:07 do 13:14. Świadek, który był po drugiej stronie, miał zeznać, iż głos posła nagle zamilkł. Prokuratura wiąże ten moment z chwilą zderzenia.

Ten wątek mógł rodzić pytania, czy rozmowa przez telefon miała wpływ na zachowanie posła na drodze. Według przekazanych informacji śledczy ustalili jednak, iż Litewka nie trzymał telefonu w ręku. Przy pośle znaleziono słuchawkę douszną, a zapis monitoringu ma potwierdzać, iż korzystał z urządzenia w sposób zgodny z przepisami.

Poseł był trzeźwy i jechał prawidłowo

Prokuratura potwierdziła również, iż wyniki badań wskazują, iż Łukasz Litewka był trzeźwy w chwili wypadku. Według ustaleń śledczych parlamentarzysta poruszał się rowerem prawidłowo. To ważne, ponieważ eliminuje jeden z możliwych kierunków śledztwa dotyczących przyczyn zdarzenia.

Dla prokuratury znaczenie ma teraz przede wszystkim zachowanie kierowcy Mitsubishi Colt, tor jazdy samochodu, zapis monitoringu oraz dane telekomunikacyjne. Wszystkie te elementy mają pomóc w możliwie dokładnym odtworzeniu przebiegu wypadku.

Pomoc wezwano trzy minuty później

Z ustaleń śledczych wynika, iż pierwsza informacja o wypadku trafiła do służb ratunkowych o godzinie 13:17, czyli trzy minuty po ustalonym momencie zderzenia. Zgłoszenia dokonano z telefonu należącego do 57-letniego kierowcy Mitsubishi, ale według relacji prokuratury po pomoc zadzwonił postronny kierowca, który pojawił się na miejscu.

Prokuratura wskazywała wcześniej, iż podejrzany po zdarzeniu miał być w takim stanie, iż nie był w stanie efektywnie skorzystać z telefonu. Ten szczegół również może mieć znaczenie przy ocenie zachowania uczestników i świadków bezpośrednio po wypadku.

Kierowca Mitsubishi usłyszał zarzut

57-letni kierowca Mitsubishi Colt został zatrzymany po wypadku i usłyszał zarzut spowodowania wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym. Według prokuratury mężczyzna miał nieumyślnie naruszyć zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym i doprowadzić do śmierci posła. Za taki czyn grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.

Podejrzany przyznał się do zarzucanego czynu, ale jego wyjaśnienia budzą wątpliwości śledczych. Jak podawano wcześniej, mężczyzna miał mówić m.in. o utracie przytomności, chwilowym rozkojarzeniu lub niepamięci dotyczącej przebiegu zdarzenia. Prokuratura uznała, iż część tych wyjaśnień może stanowić linię obrony.

Sąd zdecyduje, czy podejrzany wróci do aresztu

Po zatrzymaniu 57-latka Sąd Rejonowy w Dąbrowie Górniczej zdecydował o tymczasowym aresztowaniu, ale dopuścił możliwość wyjścia na wolność po wpłacie 40 tys. zł poręczenia majątkowego. Kwota została wpłacona, a podejrzany opuścił areszt 28 kwietnia. w tej chwili jest objęty dozorem policji i zakazem opuszczania kraju.

Prokuratura nie zgadza się z tą decyzją i złożyła zażalenie. Śledczy chcą zastosowania bezwzględnego aresztu, argumentując, iż tylko izolacyjny środek zapobiegawczy adekwatnie zabezpieczy postępowanie na jego wstępnym etapie. Sąd Okręgowy w Sosnowcu ma rozpoznać zażalenie 12 maja 2026 roku.

Śledztwo nabiera tempa

Nowe ustalenia zawężają najważniejszy przedział czasowy do kilku minut. Wiadomo, kiedy rozpoczęła się ostatnia rozmowa posła, kiedy jego głos zamilkł i kiedy powiadomiono służby. Dla śledczych to punkt wyjścia do dalszej analizy monitoringu, danych z telefonów, zeznań świadków i opinii biegłych.

Sprawa przez cały czas pozostaje otwarta. najważniejsze będą kolejne ekspertyzy oraz decyzja sądu w sprawie zażalenia prokuratury. Na tym etapie najważniejsze jest jedno: śledczy coraz dokładniej odtwarzają ostatnie minuty przed wypadkiem, który wstrząsnął opinią publiczną.

Idź do oryginalnego materiału