"Opinia publiczna powinna wiedzieć, jakie były przyczyny tego tragicznego zdarzenia"
- Opinia publiczna powinna wiedzieć, jakie były przyczyny tego tragicznego zdarzenia - mówi przewodniczący Państwowej Komisja Badania Wypadków Kolejowych Rafał Leśniowski. W podobnym tonie wypowiada się redaktor naczelny dwumiesięcznika "Z Biegiem szyn" Karol Trammer. - o ile chcemy wyeliminować niebezpieczne sytuacje na kolei, to jednym z podstawowych narzędzi jest ujawnianie wyników, a nie zamiatanie ich pod dywan. Po raz kolejny mamy do czynienia z sytuacją, iż nie jest ujawniany wynik postępowania komisji kolejowej - przekonuje.
Zdaniem Trammera, nie powinno być tak, iż to spółki kolejowe same wyjaśniają zdarzenia w których uczestniczyli ich pracownicy i pociągi.
Najlepsza w tym przypadku byłaby Państwowa Komisja Badania Wypadków Kolejowych. Ta jednak się tym zdarzeniem nie zajęła, bo jak twierdzi jej przewodniczący, wypadek w Woli Bierwieckiej nie miał dużej skali - mimo całej tragedii 17-latka.
Komisja kolejowa, powołana przez Koleje Mazowieckie, która zajęła się ustaleniem przyczyn wypadku, zakończyła postępowanie i przekazała protokół m.in. prokuraturze.
14 lutego 2026 roku roku 17-letni Dominik został wciągnięty pod pociąg po tym, jak pomógł kobiecie z wózkiem wysiąść z wagonu na stacji w Woli Bierwieckiej. Stracił obie nogi i dłoń.
Młody mężczyzna wyszedł już ze szpitala, 18 maja ma zostać przesłuchany przez prokuratora.








![Zmiany na ulicy Westerplatte. Licznik podłączony, interwencja w sprawie niewidocznego znaku [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/05/Westerplatte-Strzelinska-przejscie-dla-pieszych-2026.05.07-1.jpg)
