Ogier nowym liderem po dramatycznym piątku w Portugalii

rallyandrace.pl 58 minut temu
Zdjęcie: Ogier nowym liderem po dramatycznym piątku w Portugalii


Sébastien Ogier zakończył piątkowy etap Rajdu Portugalii 2026 na pozycji lidera po pełnym zwrotów akcji dniu rywalizacji. Kierowca Toyoty wykorzystał problemy rywali i przed sobotą ma 3,7 sekundy przewagi nad Thierrym Neuvillem.

Jeszcze w połowie dnia wszystko wskazywało na to, iż kontrolę nad rajdem przejął Adrien Fourmaux. Francuz prowadził po porannej pętli dzięki równemu tempu i trafionej strategii opon, a jego przewaga nad resztą stawki wynosiła 7,7 sekundy. Problemy przyszły jednak na oesie Góis.

Najpierw z trasy wypadł Oliver Solberg, który był bliski dachowania, ale zdołał wrócić do jazdy. Chwilę później niemal identyczny błąd popełnił Fourmaux. Kierowca Hyundaia uszkodził dwa prawe koła i po zakończeniu próby musiał je wymieniać, co kosztowało go spadek z pierwszego na szóste miejsce w klasyfikacji generalnej.

„Straciłem hamulce i nie mogłem wytracić prędkości, więc pojechaliśmy szeroko. Sprawdziliśmy samochód i jedziemy dalej. To część rajdu” – tłumaczył Fourmaux.

Na chaosie najlepiej skorzystał Ogier. Francuz przez większość dnia szukał odpowiednich ustawień swojej Toyoty i narzekał na balans auta, ale uniknął błędów i po problemach Fourmaux objął prowadzenie. Dodatkowo wygrał oes Lousã 2, wzmacniając swoją pozycję przed końcówką dnia.

Neuville nie pozwolił jednak Ogierowi odjechać. Belg przez poranek również zmagał się z ustawieniami Hyundaia, ale wraz ze zmianą warunków zaczął przyspieszać. Wygrał pierwszy przejazd przez Lousã, a na kończącej dzień próbie Mortágua 2 odrobił do Ogiera 1,2 sekundy.

„Przynajmniej tempo jest. Myślę, iż wykonaliśmy dobrą pracę” – ocenił Neuville.

Trzecie miejsce zajmuje Sami Pajari, który ma za sobą jeden z najlepszych dni na szutrze samochodem Rally1. Fin wygrał dwa pierwsze oesy dnia i długo utrzymywał się bardzo blisko liderów. Stracił jednak kilka sekund po uszkodzeniu opony, półobrocie na dziewiątym oesie i pękniętej szybie na kończącej dzień próbie.

„To był naprawdę dobry dzień. Niestety straciliśmy trochę czasu, ale taki jest rajd. przez cały czas jesteśmy w walce” – podsumował Pajari.

Tuż za podium znajduje się Solberg, który po świetnym początku dnia wyraźnie męczył się z prowadzeniem swojej Toyoty. Mimo problemów i błędu na Góis strata do podium wynosi zaledwie 1,2 sekundy.

Lider mistrzostw Elfyn Evans jest piąty ze stratą 28,1 sekundy. Walijczyk przez cały dzień otwierał trasę i musiał zmagać się z bardzo luźnym szutrem. „Na ostatnim przejeździe Mortágui koleiny przypominały plażę” – mówił po mecie.

Fourmaux spadł na szóste miejsce i do Evansa traci jedynie 1,8 sekundy. Za nim sklasyfikowany jest Takamoto Katsuta, który przez cały dzień narzekał na brak przyczepności i pewności za kierownicą Toyoty. Ósmy pozostaje Dani Sordo.

Dziewiąte miejsce zajmuje Josh McErlean z M-Sportu mimo otrzymania 50-sekundowej kary za problemy przy wyjeździe ze zdalnego serwisu. Jego zespołowy kolega Jon Armstrong musiał z kolei pokonać popołudniową pętlę bez wspomagania kierownicy, a pilot Shane Byrne pomagał mu przy zmianie biegów i używaniu hamulca manualnego w wolniejszych zakrętach.

Pech nie ominął również Mārtiņša Sesksa. Łotysz prezentował coraz lepsze tempo i notował czołowe czasy na oesach Góis i Lousã 2, ale na ostatniej próbie złapał dwie przebite opony i stracił ponad trzy minuty.

Liderem WRC2 po piątku jest Nikołaj Griazin jadący Lancią. Za nim plasuje się Jan Solans.

Sobota będzie najdłuższym dniem całego rajdu. Organizatorzy zaplanowali dwa przejazdy przez Felgueiras, Cabeceiras de Basto, Amarante i Paredes, a dzień zakończy widowiskowy superoes w Lousadzie.

Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata motorsportu, obserwuj serwis RALLY and RACE w Wiadomościach Google.

Idź do oryginalnego materiału