Samochody stoją w miejscu już od Gocławia, a przejechanie samego mostu zajmuje dziś kierowcom kilkanaście minut – to nie relacja z drugiej ręki, tylko obserwacja naszej redakcji, która w środę utknęła w tym korku na kilkanaście minut. Powód nie jest zaskoczeniem dla nikogo, kto jeździ przez Most Siekierkowski od początku miesiąca, ale od wczoraj remont wszedł w znacznie ostrzejszą fazę.
Ogromny korek na Moście Siekierkowskim. | Fot. Warszawa w Pigułce.Dlaczego akurat dziś jest tak źle?
Zarząd Dróg Miejskich remontuje most od 6 lipca, ale do wtorku, 21 lipca, ruch w stronę Mokotowa odbywał się dwoma z trzech pasów – uciążliwe, ale wciąż drożne. Od wtorku do piątku, 24 lipca, jezdnia na wysokości Wału Zawadowskiego zwęża się dodatkowo do jednego pasa. To właśnie ta zmiana, nałożona na wcześniejsze ograniczenia, tłumaczy dzisiejszy paraliż – w tym samym miejscu, gdzie wcześniej dwa pasy jeszcze jako tako radziły sobie z ruchem, teraz przejeżdża wyłącznie jeden.
Co dokładnie remontuje ZDM?
Prace obejmują ciągi pieszo-rowerowe po obu stronach mostu, prowadzone etapami, żeby piesi i rowerzyści przez cały czas mieli z czego korzystać. W pierwszej kolejności ekipy zajęły się stroną północną, gdzie zerwano zniszczoną nawierzchnię, krawężniki i gzymsy – prace w tym miejscu mają potrwać do końca wakacji. Kierowcy jadący w stronę Mokotowa od początku remontu mają do dyspozycji jeden pas mniej, obowiązuje tam ograniczenie prędkości do 50 km/h, a wjeżdżający na most z Wału Miedzeszyńskiego od strony Gocławia muszą zatrzymać się przed znakiem stop – to dodatkowo spowalnia ruch właśnie w rejonie, z którego dziś donosiliśmy o zatorze.
Będzie jeszcze trudniej, zanim zrobi się lepiej
Kierowcy, którzy liczą na poprawę po piątku, powinni przygotować się na kolejną zmianę, nie na ulgę. Od 23 do 28 lipca – a więc z zachodzeniem na obecne utrudnienie – Zarząd Dróg Miejskich wygrodzi dodatkowo lewe pasy na węźle z Wałem Miedzeszyńskim. Przez kilka dni na przełomie tygodnia na moście i okolicznym węźle nałożą się więc na siebie dwa różne ograniczenia jednocześnie, zanim harmonogram wróci do pojedynczego zwężenia na resztę wakacji.
Tak ominiesz zator
Kierowca planujący dziś przejazd z Gocławia czy szerzej z prawobrzeżnej Warszawy w stronę Mokotowa realnie skraca czas podróży, wybierając inną przeprawę przez Wisłę – Most Łazienkowski czy Most Poniatowskiego zwykle przejmują część ruchu w takich sytuacjach, choć w godzinach szczytu i tam należy liczyć się z większym niż zwykle natężeniem. Osoba, która musi skorzystać właśnie z Trasy Siekierkowskiej, unika w miarę możliwości przejazdu w godzinach porannego i popołudniowego szczytu przez najbliższe dni, szczególnie między 23 a 28 lipca, gdy do obecnego zwężenia dołączy dodatkowe ograniczenie na węźle z Wałem Miedzeszyńskim.
Kierowcy korzystający na co dzień z tej trasy powinni liczyć się z utrzymującymi się utrudnieniami do końca wakacji, kiedy zakończyć ma się remont ciągów po stronie północnej mostu.












