Kierowcy muszą przygotować się na znacznie surowsze przepisy. Sejm uchwalił nowelizację, która przewiduje zatrzymanie prawa jazdy na 3 miesiące za niebezpieczne zachowania na przejazdach kolejowych. Wystarczy wjazd na czerwonym świetle, omijanie rogatek lub wjechanie na tory bez możliwości ich opuszczenia. Nowe sankcje mają być stosowane niezależnie od mandatów i punktów karnych. Ustawa trafiła już do Senatu.
Ruch drogowy niedaleko Ronda ONZ w Warszawie. | Fot. Warszawa w Pigułce.Zmiany dotyczą jednych z najbardziej niebezpiecznych wykroczeń drogowych. Chodzi o sytuacje, w których kierowcy ignorują sygnalizację świetlną, próbują przejechać przed zamykającymi się szlabanami lub wjeżdżają na tory mimo braku miejsca po drugiej stronie.
8 października 2026 roku Sejm uchwalił nowelizację Prawa o ruchu drogowym. Za zmianami zagłosowało 422 posłów, 5 było przeciw, a 2 wstrzymało się od głosu.
Przepisy mają ograniczyć liczbę wypadków na przejazdach kolejowych i zwiększyć odpowiedzialność kierowców za łamanie zasad bezpieczeństwa.
Prawo jazdy zatrzymane na 3 miesiące. Za co dokładnie?
Nowelizacja przewiduje rozszerzenie katalogu wykroczeń, za które kierowca może stracić uprawnienia do prowadzenia pojazdów na 3 miesiące.
Nowa sankcja obejmie następujące zachowania:
- Wjazd na przejazd przy czerwonym świetle, również gdy sygnalizacja nadaje migający sygnał czerwony.
- Wjazd podczas opuszczania rogatek lub półrogatek, choćby jeżeli nie zostały jeszcze całkowicie zamknięte.
- Próba przejazdu przed całkowitym podniesieniem zapór, kiedy kierowca nie powinien jeszcze ruszać.
- Omijanie opuszczonych rogatek, w tym przejeżdżanie pomiędzy półzaporami.
- Wjazd na tory bez możliwości kontynuowania jazdy, na przykład gdy po drugiej stronie przejazdu utworzył się korek.
Szczególnie istotna jest ostatnia sytuacja. Kierowca, który wjedzie na przejazd mimo zatoru drogowego, może zostać zmuszony do zatrzymania samochodu bezpośrednio na torach.
Zgodnie z nowymi przepisami za takie zachowanie będzie można stracić prawo jazdy na 3 miesiące, choćby jeżeli nie doszło do wypadku.
Policja zatrzyma prawo jazdy. Mandat to nie wszystko
Nowelizacja przewiduje możliwość natychmiastowego zatrzymania prawa jazdy przez policjanta podczas kontroli drogowej.
Następnie starosta będzie wydawał decyzję administracyjną o zatrzymaniu uprawnień na 3 miesiące.
Co ważne, sankcja będzie niezależna od dalszego postępowania w sprawie wykroczenia lub przestępstwa.
Oznacza to, iż zatrzymanie prawa jazdy nie zastąpi mandatu ani punktów karnych. Będzie dodatkową konsekwencją naruszenia przepisów.
Już w tej chwili kary za niebezpieczne zachowania na przejazdach kolejowych są wysokie.
Za wjazd na czerwonym świetle kierowca może otrzymać mandat w wysokości 2000 zł i 15 punktów karnych.
W przypadku ponownego popełnienia określonego wykroczenia w ciągu 2 lat mandat może wzrosnąć do 4000 zł.
Po wejściu w życie nowelizacji do tych konsekwencji dojdzie możliwość zatrzymania prawa jazdy na 3 miesiące.
Jeszcze surowsze kary za spowodowanie wypadku
Projekt przewiduje również zmiany w Kodeksie karnym.
W przypadku skazania za określone przestępstwa popełnione na przejazdach kolejowych sądy będą zobowiązane do orzekania zakazu prowadzenia pojazdów.
Za spowodowanie katastrofy komunikacyjnej lub wypadku objętego nowymi przepisami zakaz ma wynosić co najmniej 3 lata.
Jeżeli kierowca sprowadzi bezpośrednie niebezpieczeństwo katastrofy komunikacyjnej, choćby gdy ostatecznie do niej nie dojdzie, zakaz prowadzenia pojazdów ma wynosić co najmniej rok.
Obecnie orzekanie takiego zakazu w opisanych przypadkach ma charakter fakultatywny. Nowelizacja zakłada, iż stanie się obowiązkowe.
Warszawa. Tysiące wykroczeń zarejestrowanych przez kamery
Problem dotyczy także Warszawy i całego województwa mazowieckiego.
Z danych przedstawionych w dokumentacji rządowej wynika, iż od stycznia do końca sierpnia 2026 roku systemy automatycznego nadzoru zarejestrowały około 4,5 tys. przypadków wjazdu na czerwonym świetle na przejazdach kolejowych w Polsce.
W tym czasie funkcjonowało 10 urządzeń rejestrujących takie wykroczenia w ramach systemu Red Light. Według rządowych danych najwięcej naruszeń odnotowano w Warszawie.
To pokazuje, iż problem nie dotyczy wyłącznie niewielkich miejscowości i słabiej zabezpieczonych przejazdów. Również w dużych miastach kierowcy próbują przejeżdżać przez tory mimo włączonych sygnałów ostrzegawczych.
Nowe przepisy mają zwiększyć skuteczność karania takich zachowań.
Kiedy nowe przepisy wejdą w życie?
Sejm uchwalił nowelizację 8 października 2026 roku. Następnego dnia ustawa została przekazana do Senatu.
Senacka Komisja Infrastruktury rozpatrzyła dokument 12 października i zarekomendowała przyjęcie go bez poprawek.
Na 13 października nowe przepisy nie weszły jeszcze w życie. Ustawa pozostaje w toku prac parlamentarnych.
Po zakończeniu procedury w Senacie konieczny będzie jeszcze podpis prezydenta i ogłoszenie ustawy w Dzienniku Ustaw.
Zgodnie z przyjętym założeniem przepisy mają zacząć obowiązywać po 14 dniach od publikacji.
Jeżeli proces legislacyjny zakończy się bez opóźnień, nowe sankcje mogą wejść w życie jeszcze w listopadzie 2026 roku. Dokładna data nie jest jednak przesądzona.
Co to oznacza dla kierowców?
Po wejściu w życie nowelizacji mandat i punkty karne nie będą jedynymi konsekwencjami niebezpiecznego zachowania na przejeździe kolejowym.
Wjazd na czerwonym świetle, omijanie rogatek lub wjechanie na tory mimo braku miejsca po drugiej stronie będzie mogło skutkować zatrzymaniem prawa jazdy na 3 miesiące.
Kierowcy powinni pamiętać, iż czerwone światło oznacza zakaz wjazdu również wtedy, gdy rogatki pozostają jeszcze podniesione.
Nie wolno także ruszać, dopóki zapory nie zostaną całkowicie podniesione, a sygnalizacja nie przestanie nadawać sygnału zakazującego wjazdu.
Nowelizacja ma ograniczyć liczbę sytuacji, w których kilka sekund pośpiechu prowadzi do zagrożenia życia kierowców i pasażerów pociągów.












