Zaledwie kilka dni wystarczyło, by zbiórka dla ośmiomiesięcznego Oliwiera przekroczyła milion złotych. Chłopiec stracił oboje rodziców w tragicznym wypadku na krakowskim Podgórzu, a sam z poważnymi obrażeniami trafił do szpitala. Tysiące osób postanowiły pomóc w zabezpieczeniu jego przyszłości.
Historia Oliwiera poruszyła ludzi w całej Polsce. Internetowa zbiórka uruchomiona po tragedii przy skrzyżowaniu ulic Solnej i Nadwiślańskiej błyskawicznie przekroczyła pierwotny cel, który wynosił 500 tys. zł. Do soboty 29 sierpnia, do godz. 21.30, wpłacono 1 014 618 zł. Pomoc przekazało blisko 23 tys. osób, a licznik przez cały czas rośnie.
Zbiórka nosi nazwę „Bezpieczna przyszłość dla Oliwiera”. Za zgodą rodziny uruchomił ją społecznik Damian Żurawski. Zgromadzone pieniądze mają zapewnić chłopcu finansowe zabezpieczenie na kolejne lata, pokrywać potrzeby pojawiające się w czasie dorastania oraz pomóc mu w edukacji i spokojnym starcie w dorosłe życie.
Pierwotny cel przekroczony dwukrotnie
Początkowo organizator zakładał zebranie 500 tys. zł. Skala społecznej mobilizacji okazała się jednak znacznie większa. W ciągu kilku dni wynik zbiórki przekroczył dwukrotność tej kwoty. Akcja pozostaje otwarta, ponieważ wskazany cel miał charakter orientacyjny.
Organizator zapewnia, iż również cała nadwyżka zostanie przeznaczona na zabezpieczenie przyszłości Oliwiera. Każda kolejna wpłata ma służyć temu samemu celowi – zapewnieniu dziecku możliwie bezpiecznego dorastania i odciążeniu bliskich, którzy przejmą nad nim opiekę.
– Nie jesteśmy w stanie oddać Oliwierowi mamy i taty. Możemy jednak zrobić wszystko, aby nie zabrakło mu środków na edukację i spokojny start w dorosłe życie – napisano w opisie zbiórki.
Jej autor podkreśla, iż liczy się nie tylko wsparcie finansowe, ale także każde udostępnienie informacji o prowadzonej akcji. Oliwiera można wesprzeć za pośrednictwem strony: .
Stan chłopca jest stabilny
Oliwier został ciężko ranny w wypadku i początkowo przebywał na oddziale intensywnej terapii. Z najnowszych informacji opublikowanych przez organizatora zbiórki wynika, iż stan dziecka się poprawił. Chłopiec został przeniesiony na oddział chirurgii ogólnej. Ma rękę i nogę w gipsie, ale jego stan jest określany jako stabilny. Przy jego łóżku czuwa rodzina.
– Rany na jego ciele z czasem się zagoją. Jest jednak rana, której nie uleczy żadne lekarstwo – napisał Damian Żurawski.
Oliwier ma zaledwie osiem miesięcy. Rodziców będzie poznawał ze zdjęć, nagrań i opowieści najbliższych. To właśnie świadomość rozmiaru tragedii oraz potrzeb dziecka w kolejnych latach wywołała tak wielką reakcję darczyńców.
Tragiczny wypadek na krakowskim Podgórzu
Do tragedii doszło w sobotę 22 sierpnia, przed godz. 18, w rejonie skrzyżowania ulic Solnej i Nadwiślańskiej na krakowskim Podgórzu. Mateusz i Klaudia szli chodnikiem wraz z ośmiomiesięcznym synem znajdującym się w wózku. W rodzinę uderzył volkswagen, którego kierowca stracił panowanie nad samochodem i zjechał z jezdni.
Cała trójka została ciężko ranna i trafiła do szpitali w stanie zagrażającym życiu. Pomimo wysiłków lekarzy nie udało się uratować 32-letnich rodziców Oliwiera. Chłopiec przeżył, ale odniósł poważne obrażenia.
Samochodem kierował 26-letni Hubert B. Prokuratura przedstawiła mu zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Według ustaleń śledczych mężczyzna miał umyślnie naruszyć zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym, nie stosując się do ograniczenia prędkości do 30 km/h. W konsekwencji miał utracić panowanie nad pojazdem, zjechać na chodnik i uderzyć w rodzinę.
Podejrzany nie przyznał się do winy. Twierdził, iż nie jechał z nadmierną prędkością, a utratę panowania nad samochodem wiązał z nierówną nawierzchnią. Na wniosek prokuratury sąd zastosował wobec niego tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące. Postępowanie ma wyjaśnić wszystkie okoliczności tragedii.








![Koniec tarczy na stacjach. Od 1 września ceny paliw mocno w górę [PROGNOZA]](https://olsztynnews.com.pl/wp-content/uploads/2024/09/gas-station-8626683_1280.webp)



