W cyklu „Nowe Info, słucham” publikujemy, zapewniając anonimowość, interwencje czytelników (niekiedy wraz z przysłanymi do nas zdjęciami) na temat m.in. zauważonych przez nich ciekawostek, nieprawidłowości lub komentarze dotyczące spraw publicznych.
Czytelnik: Ostatnio, np. w artykule pt. „Rowerzyści kontra samochody”, pisaliście, iż w Tychach jest coraz więcej zdarzeń drogowych z udziałem rowerzystów. Moim zdaniem jedną z istotnych przyczyń zderzeń rowerzystów z samochodami, jest powszechna niewiedza rowerzystów o obowiązujących ich przepisach. Widzę to, jeżdżąc po Tychach zarówno jako rowerzysta, jak i kierowca samochodu.
Rowerzyści przede wszystkim nie wiedzą, iż na wyznaczonych przejazdach dla rowerów nie mają bezwarunkowego pierwszeństwa przed samochodami! Art. 27. 1 kodeksu drogowego wyraźnie mówi, iż kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu dla rowerów, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa kierującemu rowerem, hulajnogą elektryczną (…) znajdującym się na przejeździe. Mówiąc językiem potocznym, znaczy to, iż rowerzysta ma pierwszeństwo na przejeździe dla rowerów wyłącznie wówczas, gdy już się na tym przejeździe znajduje, a samochód dopiero nadjeżdża. Natomiast w sytuacji, gdy rowerzysta dojeżdża do przejazdu dla rowerów, nie ma pierwszeństwa przed zbliżającym się samochodem!
Piszcie o tym często, bo rowerzyści nie znają albo nie rozumieją przepisów, wielu jest przekonanych, iż na przejazdach dla rowerów zawsze mają pierwszeństwo i beztrosko wjeżdżają na nie w przekonaniu, iż samochody w każdej sytuacji powinny się zatrzymać i bezpiecznie ich przepuścić. Tymczasem tak nie jest, więc rowerzyści zderzają się z samochodami, tracą zdrowie, a czasem życie, niszczą pojazdy, a ci, którym udaje się przeżyć, słusznie za swoją niewiedzę i lekkomyślność są karani wysokimi mandatami.
Na marginesie istotna uwaga: często zauważam pomyłki, gdy pisząc o przejeździe dla rowerów, nazywacie ten przejazd ścieżką rowerową, albo piszecie, iż przejazd rowerowy jest wyznaczony czerwonym pasem, podczas gdy przejazd rowerowy wyznaczają: pionowy znak drogowy D-6a lub D-6b oraz poziomy znak drogowy P-11, jest to szeroka linia przerywana, składająca się z białych kwadratów (https://www.dziennikustaw.gov.pl/D2019000045401.pdf str. 46 i 55). Natomiast czerwony pas nie jest obowiązkowy. Poza tym, za granicą są to także pasy zielone, niebieskie, a może jeszcze inne.
Aby zgłosić interwencję, należy skontaktować się z portalem Noweinfo.pl ([email protected], [email protected], [email protected]).













