Kierowcy na polskich drogach od lat posługują się niepisanym kodem. Jednym z jego najbardziej rozpoznawalnych elementów jest mruganie światłami drogowymi, by poinformować innych o stojącym w oddali patrolu drogówki.
Choć w środowisku kierowców uchodzi to za przejaw drogowej życzliwości, funkcjonariusze policji traktują ten nawyk wyjątkowo surowo. Próba okazania solidarności bardzo często kończy się natychmiastowym zatrzymaniem pojazdu i wyciągnięciem konsekwencji prawnych.
https://zwielkopolski24.pl/wiadomosci/uwazaj-za-znakiem-d-43-od-3-marca-mozesz-stracic-za-to-prawo-jazdy/rOneAaUbCvqGTM1DP2TVCo na to przepisy?
W polskim Prawie o ruchu drogowym nie ma wprawdzie zapisu, który wprost zakazywałby ostrzegania innych uczestników ruchu przed kontrolą. Policjanci wyciągają jednak konsekwencje na podstawie przepisów regulujących zasady używania oświetlenia.
Kluczowy w takich sytuacjach jest art. 51 ust. 3 ustawy Prawo o ruchu drogowym. Przepis ten precyzyjnie określa wymogi dotyczące stosowania świateł drogowych:
- pory użycia: świateł drogowych można używać wyłącznie od zmierzchu do świtu.
- warunki drogowe: dopuszcza się ich użycie tylko na nieoświetlonych drogach.
- bezpieczeństwo: korzystanie ze świateł nie może oślepiać ani mylić innych kierujących.
Używanie świateł długich w ciągu dnia jako nieformalnego sygnalizatora stanowi bezpośrednie naruszenie warunków ich stosowania przewidzianych przez ustawodawcę.
Jaka kara grozi za nieuprawnione mruganie światłami?
Nieuprawnione użycie świateł drogowych jest kwalifikowane jako wykroczenie drogowe. Jak informują służby, w przypadku zatrzymania przez patrol konsekwencje finansowe i punktowe są nakładane natychmiastowo.
Za to zachowanie kierowca musi liczyć się z następującymi sankcjami:
- mandat karny w wysokości 200 zł,
- maksymlanie 4 punkty karne dopisane do konta kierowcy.
Kaskadowe kontrole prędkości
Policjanci wskazują, iż kierowcy ostrzegający przed drogówką wyjątkowo często wpadają podczas tzw. kaskadowych kontroli prędkości oraz działań z udziałem nieoznakowanych pojazdów. Scenariusz w takich przypadkach powtarza się schematycznie.
W jednym miejscu stoi oznakowany patrol z miernikiem prędkości, natomiast kilkaset metrów dalej porusza się nieoznakowane auto z wideorejestratorem. Odruchowo mrugający kierowca bardzo często ostrzega samych funkcjonariuszy w cywilnym pojeździe. Całe zdarzenie zostaje zarejestrowane przez kamerę, a kierujący chwilę później zostaje skierowany na pobocze.
Służby apelują
Policjanci zwracają uwagę na poważny wymiar społeczny tego powszechnego nawyku. Błyskając światłami, nie tylko ułatwia się uniknięcie kary osobie przekraczającej prędkość.
Według statystyk i analiz policji, w ten sam sposób ostrzega się również:
- osoby prowadzące pod wpływem alkoholu lub środków odurzających,
- kierowców bez uprawnień oraz osoby poszukiwane przez wymiar sprawiedliwości.
Otrzymując sygnał od innego uczestnika ruchu, stwarzający zagrożenie kierowca zwalnia przed patrolem i unika kontroli, po czym chwilę później dalej stwarza ryzyko dla życia i zdrowia innych osób.
https://zwielkopolski24.pl/wiadomosci/jezdza-bez-kaskow-z-telefonem-i-we-dwoje-policja-apeluje-do-uzytkownikow-hulajnog/jasfPLcx322cedI1my4V










![Protest maszynistów sparaliżował kolej. Opóźnienia dotarły też do Ostrołęki [WIDEO]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/pxl_20260911_091706348.jpg)
