183 zdarzenia na przejazdach kolejowo-drogowych, 57 ofiar śmiertelnych i 19 osób ciężko rannych tylko w 2025 roku. Po kolejnym tragicznym wypadku posłanka Paulina Matysiak zwróciła się do Ministerstwa Sprawiedliwości z pytaniami o to, jak kończą się przed sądami sprawy kierowców, którzy łamią przepisy na przejazdach kolejowych.
Chwila ryzyka, tragiczne konsekwencje
Wjazd na przejazd mimo czerwonego światła, omijanie lub ignorowanie opuszczanych zapór czy wjazd bez możliwości zjechania z torów to zachowania, które mogą w kilka sekund doprowadzić do tragedii. Pociąg ważący setki ton nie jest w stanie zatrzymać się tak jak samochód.
Skalę problemu pokazują dane za 2025 rok. Na przejazdach kolejowo-drogowych doszło wówczas do 183 zdarzeń z udziałem pojazdów i pieszych. Zginęło 57 osób, a 19 zostało ciężko rannych.
O tym, jak poważne mogą być skutki takiego zdarzenia, ponownie przypomniał wypadek z 9 września 2026 roku w Sokolnikach Suchych na Mazowszu. Pociąg PKP Intercity zderzył się tam z samochodem ciężarowym i wykoleił się. Jedna z pasażerek zginęła. Sygnalizacja świetlna na przejeździe była sprawna.
Jakie wyroki naprawdę zapadają?
Dlatego Paulina Matysiak skierowała do Ministerstwa Sprawiedliwości interpelację dotyczącą kar za naruszanie zasad bezpieczeństwa na przejazdach kolejowo-drogowych.
Posłanka chce wiedzieć, ile takich spraw zostało prawomocnie zakończonych w 2025 roku i do końca sierpnia 2026 roku, ilu kierowców zostało skazanych lub ukaranych oraz jakie kary faktycznie orzekały sądy.
Pytania dotyczą m.in. grzywien, kar ograniczenia i więzienia oraz zakazów prowadzenia pojazdów. Osobno posłanka pyta o przypadki, w których naruszenie przepisów doprowadziło do zderzenia z pociągiem, obrażeń innych osób albo śmierci człowieka.
Potrzebne są konkretne dane
Sama liczba mandatów czy ujawnionych wykroczeń nie pokazuje całego obrazu. Żeby ocenić, czy obowiązujące sankcje są skuteczne, trzeba wiedzieć również, jak takie sprawy kończą się w sądach.
Paulina Matysiak pyta więc Ministerstwo Sprawiedliwości także o to, czy w ogóle prowadzone są statystyki pozwalające osobno wyodrębnić sprawy dotyczące przejazdów kolejowo-drogowych. jeżeli takich danych nie ma, chce wiedzieć, czy resort zamierza zacząć je gromadzić.
Bezpieczeństwo na przejazdach nie może opierać się wyłącznie na kolejnych kampaniach informacyjnych po następnych tragediach. Potrzebne są również rzetelne dane o skuteczności prawa i o tym, jakie konsekwencje ponoszą osoby, które podejmują skrajnie niebezpieczne decyzje.











