W sobotę wieczorem na ekspresowej S8 w okolicy Wolicy samochód uderzył w bariery energochłonne. Pojazd wiózł troje małych dzieci – jedno z nich wypadło z auta podczas zdarzenia. Na miejscu lądował śmigłowiec LPR. W niedzielę rano wszystkie dzieci opuściły szpital.
Radiowóz na sygnale. Fot. Shutterstock.Poślizg na S8, dziecko wypadło z auta
Do wypadku doszło po godzinie 19:00 na trasie S8 na wysokości Wolicy, w kierunku Katowic. Kierująca peugeot straciła panowanie nad pojazdem, wpadła w poślizg i uderzyła w bariery energochłonne – poinformował mł. asp. Bartłomiej Śniadała z Komendy Stołecznej Policji. Kobieta była trzeźwa i posiadała uprawnienia do kierowania pojazdem.
W samochodzie znajdowały się dzieci w wieku 6, 7 i 8 lat. Jedno z nich podczas zderzenia wypadło z pojazdu. Cała trójka trafiła do szpitala.
LPR zabrał 7-latka – był w stanie stabilnym
Na miejsce zdarzenia wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Rzeczniczka LPR Justyna Sochacka potwierdziła, iż załoga przetransportowała do szpitala w Warszawie 7-letnie dziecko – to nie było to, które wypadło z samochodu. „Nasza załoga zabierała jedno siedmioletnie dziecko do szpitala w Warszawie, było w stanie stabilnym” – przekazała Sochacka.
W związku z wypadkiem S8 była zablokowana w obu kierunkach. W niedzielę rano policja poinformowała, iż wszystkie dzieci opuściły już szpital.













