
Drift w otwartym ruchu drogowym jest od dziś surowo karany w Polsce. W dniach 29-30 marca 2026 r. w życie weszły nowelizacje polskiego prawa, które wyznaczają minimalne kary m.in. za celowe wprowadzenie auta w poślizg. Ciekawostką jest jednak także kara maksymalna, bo nowe przepisy przewidują za drift choćby 5 lat więzienia.
- To koniec niewinnego driftu w ruchu drogowym
- Jakie kary za drift w Polsce?
To koniec niewinnego driftu w ruchu drogowym
Z pewnością drift to jedna z najbardziej efektownych ewolucji samochodowych. Jazda w kontrolowanym poślizgu nie jest niczym złym, o ile nie odbywa się w otwartym ruchu drogowym. Nie chodzi oczywiście o sytuację, w której ktoś niechcący stracił panowanie nad autem. Chodzi o samodzielne próby celowego zarzucania tyłem auta.
Policja raczej nie przyjmie już tłumaczenia, iż BMW E30 zarzuca na mokrym przez pół ronda. // Ilustracja AI – freepik.comNaiwni powinni od razu pogodzić się z tym, iż doskonale można odróżnić drift celowy od niezamierzonego. U policjantów nie przejdzie też raczej pyskowanie, iż żyłowanie Golfa na ręcznym to nie drift. Choć wielu kierowców stwierdzi, iż takie przepisy są nieżyciowe lub bez sensu, to taka rzeczywistość prawna od dziś obowiązuje.
Warto pamiętać, iż karę za drift dostaniemy nie tylko w przypadku złapania na gorącym uczynku przez policję. Podstawą może być też nagranie z kamerki innego kierowcy lub parkingowego monitoringu. Naukę i ćwiczenia driftu należy już uprawiać wyłącznie na torach, zabezpieczonych terenach prywatnych lub legalnych zawodach.
Drifting w Polsce przez cały czas można uprawiać, ale na oficjalnych zawodach lub legalnych i zabezpieczonych sesjach (typu trackday itp.). // fot. Kunihisa Kobayashi / Red Bull Content PoolJakie kary za drift w Polsce?
Driftowanie w otwartym ruchu drogowym naraża już od 29 marca 2026 r. na mandat minimum 1500 zł. jeżeli zostaniemy przyłapani kolejny raz to policjant nałoży dwukrotnie większą (3000 zł) karę. Dodatkowo, o ile drift stworzy bezpośrednie zagrożenie (np. wykonamy go tuż obok idących ludzi lub normalnie jadących aut), to kwota wyjściowa za „pierwszy raz” wyniesie 2500 zł. Recydywa też będzie mnożona przez dwa, czyli wyniesie 5000 zł.
W przypadku trafienia na ścieżkę sądową, trzeba liczyć się z grzywną do choćby 30 tys. zł. Istnieje także furtka do pozbawienia drifterów wolności. Do więzienia będą mogli trafić ci, którzy driftują podczas nielegalnych zlotów lub niezabezpieczonych pokazów. Wówczas będzie to przestępstwo z art. 178c kodeksu karnego. Oznacza to, iż driftującemu kierowcy grozi kara więzienia minimum na 3 miesiące, a maksymalnie na 5 lat.
Driftowanie na zlotach będzie traktowane jak przestępstwo, a zatem będzie za to grozić kara więzienia. // Ilustracja AI – freepik.comDodatkowo z dniem 30 marca 2026 r. w życie weszły też kary administracyjne za drift. To jest obowiązkowe zatrzymanie prawa jazdy na 3 miesiące. Jakby tego było mało, można zgarnąć od razu 22 punkty karne. 10 sam za drift, a 12 punktów o ile jego efektem będzie na przykład kolizja.


![Trzy zakazy to za mało? 41-latek z 2,5 promila zatrzymany, policja nie miała litości! [ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/290-245246.jpg)




![Mieszkańcy bloku przy Wrocławskiej przerażeni. Czy ulicę czeka komunikacyjny armagedon? [ZDJĘCIA]](https://krknews.pl/wp-content/uploads/2026/03/20260329_155058-scaled.jpg)




