Doświadczony pilot Andrzej Gawron zginął w katastrofie samolotu gaśniczego Dromader, do której doszło podczas gaszenia pożaru w Nadleśnictwie Józefów.
Samolot M-18B Dromader wystartował z bazy lotniczej Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Warszawie 5 maja o godzinie 19:10, a około 20:41 zniknął z radarów. Okazało się, iż maszyna rozbiła się w rejonie prowadzonych działań gaśniczych w pobliżu miejscowości Osuchy.
W katastrofie zginął 65-letni pilot Andrzej Gawron. Był doświadczonym pilotem, wieloletnim kapitanem PLL LOT. Po zakończeniu służby liniowej latał jako pilot samolotu M-18 Dromader w Mieleckich Zakładach Lotniczych.
Był również instruktorem samolotowym 1. klasy, z doświadczeniem w szkoleniach klasy (FI, IRI, CRI ME(L), CRI SE(L)), a także autorem publikacji w Przeglądzie Lotniczym Aviation Revue – informuje branżowy portal dlapilota.pl
Przyczyny katastrofy wyjaśnia prokuratura i komisja badania wypadków lotniczych.
SP-ZUT. Dzisiejszy, ostatni start z lotniska Warszawa-Babice. To właśnie ta maszyna miała rozbić się w województwie lubelskim.
film. August Borowski pic.twitter.com/8rU8PuUABx













