Tragiczny wypadek na Mazowszu, w akcji LPR. 20-letni kierowca nie żyje, poszkodowany również kierowca z Warszawy

warszawawpigulce.pl 4 godzin temu

Do zderzenia doszło w piątkowy poranek, tuż przed godziną 8, na styku drogi krajowej nr 10 z drogami prowadzącymi do Baboszewa i Kucic w Dzierzążni. Udział brały trzy pojazdy – ciężarowe Volvo oraz dwa osobowe auta, Ford i Skoda. Ranny 20-latek z gminy Baboszewo zmarł w szpitalu.

Tragiczny wypadek w Dzierzążni na Mazowszu. | Fot. Policja Płońsk.

Kilkanaście minut, które zdecydowały o wszystkim

Jak wynika z e wstępnych ustaleń policji, Ford, którym kierował 20-latek jadący od strony Baboszewa, nie zatrzymał się na czerwonym świetle. Uderzył w ciężarówkę prowadzoną przez 42-letniego mieszkańca Śląska, jadącą w kierunku Płońska. Siła zderzenia odrzuciła forda na Skodę, którą kierował 46-letni warszawiak, zmierzający w stronę Sierpca.

Kierowca ciężarówki i kierowca Skody wyszli z tego bez poważnych obrażeń. Najgorzej ucierpiał 20-latek – to on siedział w aucie, które jako pierwsze wpadło w kolizję z ciężkim pojazdem.

Użyto narzędzi hydraulicznych, na miejscu LPR

Zanim ratownicy dostali się do poszkodowanego, strażacy z JRG Płońsk oraz ochotnicy z OSP Dzierzążnia i OSP Baboszewo musieli użyć narzędzi hydraulicznych, by uwolnić go z rozbitego samochodu. Dopiero potem mógł trafić pod opiekę zespołu ratownictwa medycznego. Stan mężczyzny był na tyle poważny, iż na miejsce wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

To nie wystarczyło. 20-latek zmarł w szpitalu tego samego dnia, po godzinie 19 – dwanaście godzin po wypadku.

Droga stała prawie osiem godzin

Skrzyżowanie w Dzierzążni sparaliżowało ruch na całej trasie na wiele godzin – droga krajowa nr 10 była całkowicie zablokowana przez blisko osiem godzin, zanim służby zakończyły oględziny i usunęły pojazdy z jezdni. Kierowcy jadący tego dnia w kierunku Płońska i Sierpca musieli szukać objazdów.

Policjanci wciąż ustalają dokładny przebieg i przyczyny zdarzenia.

Idź do oryginalnego materiału