Tragicznie zakończyła się policyjna interwencja w jednym z mieszkań na warszawskim Żoliborzu. Mężczyzna który próbował uciekać przed policjantami, zsuwając się po linie z trzeciego piętra, spadł na ziemię z dużej wysokości. Ratownikom medycznym nie udało się go uratować.
Tragiczny finał policyjnej interwencji. Mężczyzna zginął podczas ucieczki

Do tragicznego zdarzenia doszło na warszawskim Żoliborzu. Nieoficjalne informacje z miejsca nieopodal tragedii przekazała na antenie Polsat News Katarzyna Szatyłowicz.
Tragedia na Żoliborzu. Śmiertelny wypadek podczas interwencji
- Na ten moment możemy opierać się jedynie na nieoficjalnych źródłach, doniesieniach informatorów, pośród nich między innymi mieszkańców tego osiedla. Miało to wyglądać tak, iż dzisiejszego wieczora ci bardzo skarżyli się na fetor, który unosił się na klatce i wezwali w związku z tym policję - relacjonowała.
ZOBACZ: Tragiczny wypadek z udziałem wozu strażackiego. Nie żyje 22-latek
Jak podało wcześniej RMF FM, funkcjonariusze przyszli pod drzwi, ale nikt nie reagował na pukanie. Na miejsce wezwano strażaków ze specjalistycznym sprzętem, a następnie jedna z policjantek próbowała dostać się do lokalu przez balkon.
- Policja w trakcie interwencji miała wejść do mieszkania, a w tym momencie jeden mężczyzna, który przebywał właśnie w tym lokalu, po linie schodził z trzeciego piętra z balkonu. Następnie zsunął się z tej liny, spadł na ziemię i niestety upadł na betonowy podest, wskutek czego ratownikom nie udało się przewrócić jego czynności życiowych - powiedziała reporterka Polsat News i dodała, iż według sąsiadów, unoszący się fetor pochodził od zwłok, które miały znajdować się w mieszkaniu, do którego weszli policjanci.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni














