Śmiertelny wypadek w Tatrach. Turysta spadł z kilkunastu metrów

polsatnews.pl 6 godzin temu

Turysta w Tatrach spadł z kilkunastu metrów i zmarł - poinformował Grzegorz Kubicki, dyżurny ratownik TOPR. Tragiczny wypadek miał miejsce w rejonie przełęczy Zawrat. W górach panują trudne warunki, a w wyższych partiach zalega śnieg. Przełożyło się to na kolejne wypadki.

Jakub Hałun / Jakub T. Jankiewicz / CC BY-SA 4.0 / Wikimedia Commons
W Tatrach zginął turysta, spadając z kilkunastu metrów

- Mamy sporo pracy od rana. Są upadki z wysokości związane właśnie z tymi warunkami przejściowymi, czyli zalegającym zmrożonym śniegiem w wyższych partiach gór - powiedział PAP Grzegorz Kubicki, dyżurny ratownik Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. W sobotę miała miejsce seria wypadków. Jeden z nich skończył się śmiercią turysty.

Wypadki w Tatrach. Kilkoro turystów poszkodowanych

Pierwszy wypadek miał miejsce rano w rejonie Koziej Przełęczy. Turysta spadł ze szlaku prowadzącego na przełęcz z Koziej Doliny. Doznał ciężkich obrażeń. Dzięki interwencji TOPR udało mu się pomóc. Został przetransportowany śmigłowcem do szpitala w Zakopanem.

ZOBACZ: Ignorancja w górach, TOPR o "śmiertelnej pułapce". Pojawił się apel


Kolejny wypadek miał miejsce w rejonie przełęczy Zawrat. Turysta spadł z kilkunastu metrów. Świadkowie wypadku od razu rozpoczęli reanimację. Na miejsce przybyli ratownicy TOPR, którzy przetransportowali do szpitala mężczyznę w stanie krytycznym. Mimo starań lekarzy nie przeżył.


Wypadek wydarzył się także w rejonie Małej Przełęczy. Turysta poślizgnął się i doznał urazu nogi. Dwie inne osoby spadły pod Żlebem Kulczyńskiego. Doznały lżejszych obrażeń, a dzięki interwencji TOPR trafiły do szpitala.

ZOBACZ: "Te wakacje były rekordowe". TOPR uratowało w Tatrach więcej osób


Pomoc ratowników była również potrzebna na szlaku między Zawratem a Świnicą. Turystka utknęła po tym, jak dostała ataku paniki. Nie była przygotowana do panujących warunków. TOPR udzieliło jej pomocy.

Ratownik TOPR ostrzega niedoświadczonych turystów

W rozmowie z PAP Grzegorz Kubicki podkreślił, iż w tej chwili panujące warunki są w szczególności niebezpieczne dla osób niedoświadczonych w chodzeniu po górach. - choćby ludzie, którzy mają duże doświadczenie górskie, umiejętność chodzenia w rakach, mają sprzęt, mają czekan, mają kask, często się cofną w takich warunkach - dodał.


Kubicki zaznaczył, iż stromych i oblodzonych stokach trudno jest o asekurację, a powstrzymanie upadku zaczepiając czekan może być niemożliwe. Ratownik dodał, iż większość turystów, którzy potrzebowali pomocy nie była odpowiednio przygotowana. Na nogach mieli jedynie nieprzeznaczone do chodzenia po trudnym terenie raczki.

WIDEO: Nietypowe zachowanie Trumpa przy Xi Jinpingu. "Do tej pory tylko przy papieżu"
Idź do oryginalnego materiału