Śmierć Michała Sylwestruka. Byli policjanci usłyszeli wyroki

polsatnews.pl 6 godzin temu

Byli funkcjonariusze Przemysław D. i Radosław P. zostali skazani na kary bezwzględnego więzienia za doprowadzenie do śmierci 27-letniego Michała Sylwestruka - potwierdził w rozmowie z polsatnews.pl rzecznik Sądu Okręgowego w Bydgoszczy sędzia Krzysztof Dadełło. Wyrok nie jest prawomocny.

Polsat News
Tragiczna śmierć 27-latka. Byli policjanci z wyrokami

- Przemysław D. otrzymał wyrok siedmiu lat pozbawienia wolności, a Radosław P. - sześciu. Obaj oskarżeni otrzymali też 10-letnie zakazy służby w policji. Wyrok nie jest prawomocny - potwierdził w rozmowie z polsatnews.pl sędzia Krzysztof Dadełło.

Jednocześnie sąd nie zmienił decyzji ws. tymczasowego aresztu dla oskarżonych. Oznacza to, iż zaczekają oni za kratkami na uprawomocnienie się wyroku.

Skandaliczna interwencja policji. 27-latek nie żyje

Do tragedii doszło 23 maja 2024 roku w Inowrocławiu. Sierżant D. i posterunkowy P. otrzymali wezwanie do jednego z mieszkań. Na miejscu miał znajdować się mężczyzna, który demolował lokal.

Jak wynika z późniejszej relacji rodziców, mężczyzna mieszkał w tym miejscu ze swoją partnerką. Rozstali się, jednak kobieta nie chciała opuścić mieszkania. Tego wieczoru 27-latek miał wraz z kolegą spożywać alkohol, co doprowadziło do agresji.

Z materiałów ujawnionych w grudniu 2024 roku przez dziennikarzy Polsat News wynika, iż po skuciu mężczyzny kajdankami Przemysław D. kilkukrotnie raził Sylwestruka taserem, czego w takiej sytuacji wyraźnie zabraniają przepisy.

ZOBACZ: Nowe wątki i nagrania. Śmierć Michała Sylwestruka

Na tym się jednak nie skończyło. Na nagraniach widać, iż dwóch funkcjonariuszy kopie skutego mężczyznę, a jeden z nich uderza go w głowę paralizatorem, wywołując w ten sposób obfite krwawienie u 27-latka. Krótko po tej interwencji Michał Sylwestruk zmarł.

Rodzice ofiary domagali się, aby sprawcy tego czynu byli sądzeni za zabójstwo.

Przemysław D. dopuszczał się przemocy na służbie

Z ustaleń dziennikarzy Polsat News wynika, iż gdy D. wstępował do policji, wyniki testów sugerowały niski poziom empatii mężczyzny, "co może skutkować skłonnością do dystansowania się od emocji i przeżyć drugiego człowieka oraz trudnościami w zrozumieniu motywów działania innych ludzi". Takie wnioski znalazly się w opinii psychologicznej wystawionej mu w tamtym czasie.

Tę ocenę potwierdza w reportażu Polsat News znajomy Przemysława D. Byłego funkcjonariusza opisuje jako osobę o "specyficznym" i "ogólnie dziwnym" charakterze, która nie cieszyła się popularnością wśród współpracowników. - Z nim to w sumie na komendzie nikt zbytnio nie gada, bo jest jakiś taki "odbity" - mówi mężczyzna, który pragnie zachować anonimowość.


Według niego oskarżony często był arogancki i nieuprzejmy wobec innych. - "Z kim ty chcesz dyskutować?", "co ty możesz wiedzieć?", "kim ty jesteś?" - cytuje teksty usłyszane od Przemysława D. - Przecież to jest władza. Woda sodowa uderzyła mu do głowy, po prostu - uważa osoba z najbliższego otoczenia byłego policjanta.

ZOBACZ: Ojciec Michała Sylwestruka wyproszony z komisji w Sejmie. "Policja zabrała mi syna"

Znajomy Przemysława D. powiedział też, iż były funkcjonariusz nierzadko stosował przemoc fizyczną wobec zatrzymanych. - O interwencjach, w których on brał udział, to można by było napisać kolejną książkę. Jak jeden został pobity, drugi dostał strzała, kogoś się tam skopało, kogoś się okradło. Kastet, który on zabrał zatrzymanemu. Mało tego, zatrzymany jeszcze z tego kastetu oberwał - wylicza mężczyzna.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: Zaskakujące słowa posła PiS w Polsat News. Mówił o prokuraturze Ziobry
Idź do oryginalnego materiału