Co stanie się z chłopcem po zakończeniu leczenia? Jego krewni wystąpili do sądu rodzinnego o przejęcie opieki. Sprawa została potraktowana priorytetowo, ale ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła.
Krewni chcą zaopiekować się OliwieremDo Sądu Rodzinnego w Krakowie wpłynął już wniosek złożony przez członków rodziny ośmiomiesięcznego chłopca. Bliscy chcą przejąć nad nim prawną opiekę, gdy jego stan zdrowia pozwoli na opuszczenie szpitala.
Informację potwierdził sędzia Zbigniew Zgud, rzecznik Sądu Okręgowego w Krakowie do spraw cywilnych. Jak przekazał w rozmowie z Wirtualną Polską, sprawie został już nadany bieg i będzie ona rozpatrywana w trybie priorytetowym.
Oznacza to, iż sąd zamierza możliwie gwałtownie uporządkować sytuację prawną dziecka. Nie podano jednak danych krewnych ubiegających się o opiekę. Ze względu na dobro chłopca informacje dotyczące jego przyszłego miejsca zamieszkania powinny pozostać chronione.
Ostateczna decyzja jeszcze nie zapadłaPierwsze publikacje informowały, iż Oliwier nie trafi do domu dziecka. Bardziej precyzyjne jest jednak stwierdzenie, iż rodzina podjęła działania, aby chłopiec znalazł się pod opieką krewnych, a sąd potraktował ich wniosek jako pilny.
Dopiero sąd może formalnie powierzyć opiekę konkretnym osobom. Musi między innymi potwierdzić pokrewieństwo wnioskodawców i ustalić, czy proponowane rozwiązanie będzie zgodne z dobrem dziecka.
Według rzecznika Sądu Okręgowego rozstrzygnięcie powinno zapaść bardzo szybko, prawdopodobnie w ciągu najbliższych dni. Doniesienia, iż decyzja ma być pozytywna, mają na razie charakter nieoficjalny.
Ustanowienie opiekunów prawnych jest ważne również ze względu na leczenie chłopca. Po uzyskaniu odpowiednich uprawnień krewni będą mogli podejmować w jego imieniu decyzje dotyczące dalszej opieki medycznej, rehabilitacji i codziennego życia.
Stan chłopca udało się ustabilizowaćBezpośrednio po wypadku Oliwier trafił do szpitala z poważnymi obrażeniami. W oficjalnym komunikacie Prokuratura Okręgowa w Krakowie poinformowała, iż niemowlę doznało obrażeń wielonarządowych, które stanowiły zagrożenie dla jego życia.
Jeszcze wieczorem 22 sierpnia lekarze określali stan chłopca jako stabilny. Kolejne informacje przyniosły ostrożną nadzieję. Według ustaleń WP życiu Oliwiera nie zagraża już bezpośrednie niebezpieczeństwo, a lekarze wierzą, iż może odzyskać pełnię zdrowia.
Chłopiec przez cały czas pozostaje pod opieką specjalistów w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie-Prokocimiu. Nie ujawniono, kiedy będzie mógł opuścić placówkę. Termin zależy przede wszystkim od przebiegu leczenia i decyzji medyków.
Do wypadku doszło na ulicy SolnejWypadek wydarzył się w sobotę 22 sierpnia, krótko przed godziną 18, na ulicy Solnej w Krakowie. Mateusz i Klaudia spacerowali chodnikiem, prowadząc wózek z ośmiomiesięcznym synem.
Kierujący volkswagenem stracił panowanie nad samochodem na łuku drogi, zjechał z jezdni i wjechał na chodnik. Pojazd uderzył w małżeństwo oraz wózek. Rodzice Oliwiera zostali przewiezieni do szpitala, jednak tego samego dnia oboje odeszli.
Niemowlę było jedyną osobą z poszkodowanej rodziny, która przeżyła. W samochodzie oprócz kierowcy znajdowało się jeszcze troje pasażerów.
Prokuratura przedstawiła wstępne ustaleniaPostępowanie prowadzi Prokuratura Rejonowa Kraków-Podgórze. Zgodnie ze wstępną opinią biegłego zajmującego się rekonstrukcją wypadków kierowca miał poruszać się z prędkością około 70 km/h w miejscu, w którym obowiązuje ograniczenie do 30 km/h.
26-letni Hubert B. usłyszał zarzut umyślnego naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym i nieumyślnego spowodowania wypadku, w którym dwie osoby poniosły śmierć, a dziecko zostało ciężko ranne.
Podejrzany nie przyznał się do zarzucanego czynu. W swoich wyjaśnieniach twierdził, iż samochód wpadł w poślizg z powodu nierównej nawierzchni. Sąd zastosował wobec niego tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące.
Badanie alkomatem nie wykazało alkoholu w wydychanym powietrzu kierowcy. Pobrano mu również krew do dalszych badań. Śledztwo trwa, dlatego przedstawione informacje nie są jeszcze prawomocnym rozstrzygnięciem o odpowiedzialności podejrzanego.
Polacy ruszyli z pomocą dla osieroconego chłopcaPo wypadku uruchomiona została internetowa zbiórka mająca zabezpieczyć przyszłość Oliwiera. Pieniądze mają zostać wykorzystane między innymi na leczenie, rehabilitację, codzienną opiekę oraz potrzeby chłopca w kolejnych latach.
Odzew przeszedł oczekiwania organizatorów. Według danych przytoczonych 28 sierpnia przez „Super Express” wartość wpłat przekroczyła już 900 tys. zł i przez cały czas rosła.
Rodzina otrzymała również tysiące wiadomości ze słowami wsparcia. Najpilniejszą kwestią pozostaje jednak zapewnienie dziecku bezpiecznej, stabilnej opieki po zakończeniu leczenia.
Najważniejsze będzie dobro dzieckaSąd rodzinny musi teraz formalnie ocenić wniosek krewnych i zdecydować, komu powierzyć opiekę nad Oliwierem. Priorytetowy tryb postępowania ma skrócić okres niepewności i pozwolić rodzinie przygotować się na przyjęcie chłopca.
Wszystko wskazuje na to, iż bliscy chcą stworzyć mu dom i zapewnić ciągłość rodzinnej opieki. Dopóki jednak sąd nie wyda postanowienia, nie można przesądzać jego treści.
Oliwier pozostaje pod opieką lekarzy, a jego krewni czekają na decyzję, która będzie miała znaczenie dla całego jego dalszego życia.











