Prokuratura Okręgowa w Zamościu zna już wstępne wyniki sekcji zwłok pilota, który zginął podczas akcji gaszenia pożaru lasu w powiecie biłgorajskim. - Pojawiają się opinie, iż samolot latał po nocy, niezgodnie z przepisami i przeznaczeniem. Dementuję to - mówi stanowczo w rozmowie z WP prezes Mieleckich Zakładów Lotniczych, do których należał rozbity Dromader.