Policja przestrzega: handel jagodami przy drodze to zły pomysł

radiokielce.pl 3 godzin temu
Zdjęcie: jagody / Fot. Robert Felczak – Radio Kielce


Sezon na jagody w pełni, a to oznacza także, iż przy wielu drogach można spotkać osoby sprzedające te owoce.

Nadkom. Mariusz Bednarski z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach podkreśla jednak, iż taki handel jest niebezpieczny.

– Bywają takie sytuacje, gdzie kierujący zauważy takiego handlującego w ostatniej chwili, gwałtownie zatrzymuje się praktycznie w miejscu i stwarza zagrożenie w ruchu drogowym. To może doprowadzić do kolizji, czy też wypadku – przestrzega.

Przydrożny handel jest legalny wtedy, o ile dana osoba ma wydane pozwolenie od zarządcy drogi na zajmowanie pasa drogowego. Zarówno handlujący, jak i kupujący narażają się na mandat karny – dodaje nadkom. Mariusz Bednarski.

– o ile stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym jest po stronie sprzedającego to oczywiście jest on pociągany do odpowiedzialności. Z kolei o ile kupujący spowoduje zagrożenie zatrzymując pojazd w miejscu nie do końca dozwolonym i niebezpiecznym, wówczas to on naraża się na mandat – wyjaśnia.

Pani Katarzyna od lat handluje jagodami na kieleckich bazarach. Sama także ocenia, iż sprzedawanie owoców przy drodze może być niebezpieczne.

– Odradzam taki handel. Zatrzymują się przy sprzedających samochody, które mogą spowodować wypadek. Zdaję sobie sprawę, iż jest to wygodne, gdyż osoby takie uzbierają jagody w lesie, wychodzą od razu na drogę i handlują nimi. Nie ponoszą kosztów dojazdu do miasta, nie muszą też płacić za handel na targowisku – tłumaczy.

Jeśli chcemy handlować jagodami niedaleko od miejsca zebrania, warto przenieść się na parking leśny. Wówczas na pewno nie będziemy narażać siebie i innych na niebezpieczeństwo.


Idź do oryginalnego materiału