
Zdjęcie ilustracyjne (fot. Straż Miejska Radom)
Do zdarzenia doszło kilka dni temu o godz. 21.40. - Strażnicy kontrolowali ład i porządek publiczny na osiedlu Nad Potokiem. Na wysokości ulicy Sadkowskiej patrol został zatrzymany przez młode małżeństwo, które poinformowało, iż stojący na pobliskiej ulicy nietrzeźwy, wręcz zataczający się mężczyzna awanturował się i używał wulgaryzmów wobec przechodniów oraz dwójki dzieci, którymi się opiekował. Strażnicy „namierzyli” opisanego mężczyznę. Stał na pod blokiem przy ul.Sadkowskiej 9 wraz z dwojgiem skulonych, przestraszonych dzieci z rowerami. Na widok zbliżającego się patrolu mężczyzna chwycił około 5-letnią dziewczynkę na ręce i zaczął uciekać. Po chwili porzucił dziewczynkę i zaczął uciekać sam. Dziewczynką zaopiekowała się funkcjonariuszka, natomiast po krótkim pościgu mężczyzna został ujęty przez strażnika. Strażniczka zaopiekowała się też do chłopcem, który został przy ruchliwej ulicy - relacjonuje Grzegorz Sambor ze Straży Miejskiej w Radomiu.
Strażnicy zastosowali wobec 36-latka środki przymusu bezpośredniego. Mężczyzna ten był wyraźnie nietrzeźwy i agresywny. Jak się okazało, w takim stanie opiekował się pozostawionymi mu pod opiekę dziećmi: swoim synem oraz córką partnerki.
Na miejsce wezwano policję. W pewnym momencie mężczyzna widząc, iż sprawa robi się poważna, zaczął uskarżać się na serce. Wezwano pogotowie ratunkowe. Mężczyzna został przebadany, a potem przekazano go policjantom. Dzieci trafiły pod opiekę ich matkom.
kat













