Do zdarzenia doszło we wtorek, 27 października, około godziny 10:00. Do budynku Starostwa Powiatowego w Biłgoraju przyszedł mężczyzna, aby załatwić sprawę urzędową. W trakcie rozmowy z 42-letnią pracownicą urzędu wyczuł od niej charakterystyczną woń alkoholu. Mężczyzna uważniej przyjrzał się wykonywanej przez nią pracy i nabrał podejrzeń, iż kobieta nie jest trzeźwa. O swoich przypuszczeniach poinformował dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Bił
goraju.Czytaj też: Złodziejowi wystarczy chwila. Policja ostrzega przed kradzieżami na cmentarzachDo urzędu skierowano policyjny patrol. Funkcjonariusze przeprowadzili badanie alkomatem, które potwierdziło przypuszczenia zgłaszającego. Urządzenie wykazało u 42-latki ponad 1,5 promila alkoholu w jej wydechu. Kobieta została odsunięta od wykonywania czynności służ
bowych.Konsekwencje prawne i pracowniczePo wytrzeźwieniu z 42-latką zostaną przeprowadzone dalsze czynności wyjaśniające. Za wykonywanie czynności służbowych pod wpływem alkoholu urzędniczce grozi kara grzywny w wysokości do 5 tysięcy złotych.Równolegle sprawą zajmują się władze starostwa. Niezależnie od postępowania prowadzonego przez policję, wobec pracownicy zostaną wyciągnięte konsekwencje służbowe. W grę wchodzi m.in. rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika. Wcześniejszy incydent i wyrok sąduTen incydent w urzędzie nie był pierwsza sprawa z udziałem 42-latki, w której interweniowali funkcjonariusze policji. W kwietniu 2023 roku w Biszczy w powiecie biłgorajskim przejeżdżający kierowca zauważył samochód marki Volkswagen znajdujący się w przydrożnym rowie. Mężczyzna zatrzymał się, by udzielić pomocy, jednak podczas rozmowy z kierującą wyczuł od niej silną woń alkoholu i zaalarmował służ
by.Wezwani na miejsce policjanci przebadali kobietę – alkomat wykazał wówczas ponad 1,8 promila alkoholu. Funkcjonariusze zatrzymali jej prawo jazdy, a prokurator skierował do sądu akt oskarżenia o kierowanie samochodem, gdy była w stanie nietrzeźwoś
ci.Sprawa znalazła finał w sądzie, 42-latka została uniewinniona. Kobieta potwierdziła co prawda, iż była pod wpływem alkoholu, jednak nie przyznała się do kierowania pojazdem w tym stanie. W złożonych wyjaśnieniach twierdziła, iż napój alkoholowy spożyła dopiero po kolizji, oczekując w pojeździe. Z uwagi na brak świadków zdarzenia mogących jednoznacznie potwierdzić fakt prowadzenia auta, sąd uznał brak wystarczających dowodów, aby ją skazać.