Pędził 270 km/h, pasażer nagrywał. Zginął człowiek, grozi im 20 lat

polsatnews.pl 7 godzin temu

Sprawcy śmiertelnego wypadku pod Stargardem grozi choćby 20 lat więzienia - przekazała Interii Julia Szozda, rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Szczecinie. Taką samą karę może otrzymać towarzyszący kierowcy pasażer, który nagrywał cały rajd. Mężczyzna miał pędzić 270 km/h, doprowadzając do zderzenia, w którym zginęła jedna osoba, a druga walczy o życie w szpitalu.

Facebook/Fotografia Ratownicza Stargard
Wypadek w okolicach Stargardu, sprawcy groz do 20 lat

Do wypadku doszło w okolicy Stargardu (woj. zachodniopomorskie) na drodze ekspresowej S10 w nocy z wtorku na środę. Na wysokości Kobylanki 43-letni kierowca BMW najechał z impetem na tył Toyoty. Okazało się, iż mężczyzna, który doprowadził do zderzenia, pędził z prędkością 270 km/h, o czym Interia informowała nieoficjalnie już w środę.

W wyniku silnego uderzenia kierowca Toyoty wyleciał przez przednią szybę ponosząc śmierć na miejscu. Pasażerka pojazdu trafiła do szpitala z ciężkimi obrażeniami, gdzie walczy o życie. Kierowca BMW uciekł z miejsca wypadku.

Stargard. Pędził 270 km/h, pasażer nagrywał. Grozi im do 20 lat więzienia

Całe zdarzenie zostało nagrane przez 45-letniego pasażera BMW. Na materiale słychać, jak mężczyzna zachęca kierowcę, by jechał jeszcze szybciej. Nagranie kończy się w momencie uderzenia w Toyotę.

ZOBACZ: Spowodował śmiertelny wypadek i uciekł. Nieoficjalnie: Jechał 270 km/h

- Kierowca najprawdopodobniej utracił panowanie nad samochodem - mówi Interii prokurator Julia Szozda, rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Szczecinie. Potwierdziła, iż po zdarzeniu sprawca oddalił się z miejsca wypadku, ale "po około godzinie jeden z członków rodziny.

Przeprowadzone badanie wykazało, iż w momencie zdarzenia mężczyzna był trzeźwy.

- Zarówno kierowca, jak i pasażer usłyszeli zarzut spowodowania wypadku w ruchu drogowym. Grozi im do 20 lat więzienia - przekazała rzeczniczka. Dodała, iż prokuratura złożyła wniosek o tymczasowy areszt dla obu mężczyzn na okres trzech miesięcy.

Wypadek w Nowym Sączu. Kierowca potrącił śmiertelnie pieszego

Jak zauważa Interia, to już kolejny tragiczny wypadek w ostatnim czasie. W sobotę doszło do zdarzenia drogowego w Nowym Sączu. Siedzący za kierownicą 21-latek śmiertelnie potrącił wówczas na pasach pieszego.

Według wstępnych ustaleń śledczych kierowca uczestniczył w nielegalnych wyścigu samochodowym. Mężczyzna miał rażąco przekroczyć prędkość osiągając 120 km/h w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie do 60 km/h.

ZOBACZ: Przyniosła do komendy "pamiątki" po pradziadku. Trzeba było wezwać saperów

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu Justyna Rataj-Mykietyn przekazała w poniedziałek, iż 21-latek wyraził skruchę. Zadeklarował też chęć przeproszenia bliskich zmarłego.

- Mężczyzna w trakcie przesłuchania nie przyznał się do uczestnictwa w nielegalnym wyścigu samochodowym, natomiast przyznał się do potrącenia pieszego - powiedziała. Kierowca odmówił składania wyjaśnień oraz odpowiedzi na poszczególne pytania prokuratora.

WIDEO: "Zlekceważyli proboszcza". Wierni w Grojcu żądają wyjaśnień
Idź do oryginalnego materiału