82-latka ze Starachowic straciła 50 tys. zł
82-letnia mieszkanka Starachowic straciła 50 tys. zł po telefonie od oszusta podającego się za policjanta. Zgłoszenie w tej sprawie przyjęli funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach.
Do oszustwa doszło 30 kwietnia w godzinach wieczornych w Starachowicach. Na telefon stacjonarny seniorki zadzwonił mężczyzna, który przekonywał, iż jej córka spowodowała poważny wypadek drogowy i została zatrzymana.
Rozmówca twierdził, iż w wypadku zginęła kobieta, a dziecko zostało ranne. Następnie poinformował 82-latkę, iż aby uniknąć aresztu, konieczne jest przekazanie wysokiej „kaucji”.
Oszust zapowiedział wizytę „aplikanta adwokata”
Według relacji policji mężczyzna wywierał na seniorce presję czasu. Zapowiedział też, iż po gotówkę zgłosi się „aplikant adwokata”.
Około godziny 20 do kobiety przyszedł młody mężczyzna. Odebrał od niej 50 tys. zł, a następnie oddalił się z miejsca.
Dopiero po pewnym czasie 82-latka zorientowała się, iż padła ofiarą oszustwa. Kobieta powiadomiła służby.
Policja apeluje o ostrożność
Funkcjonariusze przypominają, iż przestępcy wykorzystują emocje, strach i pośpiech. Podszywają się pod policjantów lub członków rodziny, aby gwałtownie wyłudzić pieniądze.
Policjanci podkreślają, iż funkcjonariusz nigdy nie żąda przekazania pieniędzy ani nie informuje o prowadzonych działaniach przez telefon. W takiej sytuacji należy przerwać rozmowę i skontaktować się z bliskimi.
W przypadku podejrzenia oszustwa trzeba natychmiast powiadomić policję. Można to zrobić, dzwoniąc pod numer alarmowy 112.














