
Prawo jazdy nigdy nie powinno być dokumentem wydawanym bezterminowo. Są to uprawnienia, które wymagają od danej osoby konkretnego stanu zdrowia, zarówno fizycznego, jak i psychicznego. Wszak mówimy tutaj o ludziach, którzy zasiadają za kierownicą samochodu. Wyjeżdżają nim na drogę, włączają się do ruchu. Nie tylko w mieście, ale również na autostradach. Każdy z nas chciałby wierzyć w to, iż drugi kierowca jest w znakomitej formie i nic nam z jego strony nie zagraża. Z tym, iż przecież nie zawsze tak jest.
Spis treści:
- Zdrowie jest najważniejsze
- Terminowe, czy bezterminowe
- Wymiana dokumentu bez badań
Prawo jazdy zawieszone?
Problemy ze zdrowiem mogą przytrafić się każdemu i w każdym wieku. Mogą być one najróżniejsze – również takie, które uniemożliwiają prowadzenie samochodu. Lub takie, które taką możliwość dosyć wyraźnie ograniczają. Ci bardziej odpowiedzialni zdają sobie z tego sprawę, inni natomiast często nie widzą problemu i uważają, iż wszystko jest z nimi całkowicie w porządku. Rzecz w tym, iż w wielu krajach, również w Polsce, przez wiele lat nie miało to żadnego znaczenia. Nikt poważnie nie zajął się tym tematem i nikt nie wziął go pod uwagę. Kierowca otrzymywał prawo jazdy na całe życie i nikt więcej nie interesował się tym, czy taki kierowca przez cały czas jest w stanie prowadzić auto w sposób odpowiedzialny i bezpieczny, czy nie. Ta sytuacja się zmieniła, ale niestety, tylko częściowo.
fot. standret / magnific.comPomysł bezterminowego prawa jazdy sam w sobie jest zły i takie zagadnienie nigdy nie powinno występować. W pewnym sensie nasz kraj się z tego wycofał, dostosowując prawo do unijnego. Od 2013 roku prawo jazdy jest wydawane terminowo – na 15 lat. Po tych 15 latach należy je odnowić, m.in. na podstawie nowych badań lekarskich. To już krok w dobrym kierunku, aczkolwiek jest to też krok, który nie rozwiązuje całości problemu.
Co jeszcze należy zmienić
Po pierwsze – na drogach pozostaje ogromna grupa kierowców z bezterminowymi prawami jazdy. I owszem – wszystkie te osoby będą w końcu musiały wymienić dokument w latach 2028-2033. Natomiast rzecz w tym, iż na ten moment wymiana dokumentu dla tych osób nie zakłada przeprowadzenia badań lekarskich. Ot – dokument za dokument – kwestia czysto administracyjna. Bez względu na to, czy ów kierowca ma lat 40, 50, 80, czy 100 – zgłaszając się do 2033 roku po prostu otrzyma nowy dokument – aczkolwiek już z ważnością na 15 lat.
Idźmy dalej – to nie jest bowiem koniec kwestii problematycznych. 15 lat to okres, w którym zmienić może się niemal wszystko. Kierowca może wykonać badanie w wieku 70 lat i wszystko będzie w porządku. Jednocześnie otrzyma nowe uprawnienia na 15 lat. Tutaj dochodzimy do kwestii, która budzi emocje, często choćby kontrowersje. Czy aby seniorzy nie powinni być badani częściej? W wielu krajach – nie tylko w Europie, ale na całym świece – częstsze badanie seniorów w kontekście prawa jazdy obowiązuje od bardzo dawna. Takim wiekiem granicznym może być 65, albo 70 lat. Od tego momentu seniorzy są badani częściej. Różni się to w zależności kraju – co 5 lat, 3, choćby co 2. Ten interwał może się też zmieniać z upływem czasu – na przykład badanie w wieku 70 i 75 lat, a później częściej po 80 roku życia.
Prawo jazdy a zdrowie – to nie dyskryminacja, a kwestia bezpieczeństwa
Niektórzy podnoszą, iż jest to dyskryminacja osób starszych. Z tym, iż to absolutnie nie jest prawda. To kwestia naszego wspólnego bezpieczeństwa – mojego, twojego, twojej rodziny, znajomych – każdego, kto porusza się po drogach, chodnikach, czy ścieżkach rowerowych. Nie chodzi o to, aby zabronić komuś jeżdżenia samochodem. Jeśli jego zdrowie na to pozwala, proszę bardzo! Natomiast co wtedy, kiedy to zdrowie na to ewidentnie nie pozwala? Mamy po prostu przymknąć na to oko i udawać, iż problem nie istnieje?
fot. rawpixel.com / magnific.comProblem istnieje i jestem przekonany o tym, iż każdy z was dostrzegł go niejednokrotnie. Każdy z was mógłby tutaj przytoczyć przynajmniej kilka przykładów takich sytuacji. Oczywiście – problemy ze zdrowiem mogą przytrafić się każdemu, nie mamy na to wpływu. Dlatego badanie kierowców to podstawa i jest to kwestia bezpieczeństwa. W tym momencie dochodzimy do pewnego absurdu. Za moment pierwsi kierowcy zaczną przechodzić badania w celu odnowienia uprawnień. Kierowcy, którzy często będą mieli w tym momencie 33, czy 34 lata. Jednocześnie na drogach pozostaną tysiące kierowców nieprzebadanych. Takich, którzy mają 40, 50, albo 80 lat. Sami odpowiedzcie sobie na pytanie, ile w tym sensu i logiki.
Zdjęcie główne: prostooleh / magnific.com













