Nowe ustalenia po wypadku Łukasza Litewki. Śledczy przeanalizowali nagrania z monitoringu

zycie.news 4 godzin temu
Zdjęcie: Łukasz Litewka, screen Youtube @zurnalistapl


Teraz wiadomo już, iż sprawdzono zapisy z kamer zabezpieczonych na trasie, którą poruszali się zarówno poseł, jak i kierowca Mitsubishi. Nagrania nie zmieniły kierunku postępowania, ale potwierdziły istotny szczegół dotyczący ostatnich chwil przed zderzeniem.

Monitoring z trasy został już sprawdzony

Po wypadku śledczy zabezpieczyli nagrania z kilku punktów miasta. Kamery miały pomóc w odtworzeniu tego, co działo się przed tragedią na ul. Kazimierzowskiej w Dąbrowie Górniczej. Według informacji przekazanych przez prokuraturę, na zapisach widać przejazd obu uczestników zdarzenia przez kolejne miejsca na trasie.

Najważniejsze ustalenie dotyczy zachowania Łukasza Litewki tuż przed wypadkiem. Prokuratura wskazuje, iż na nagraniu widać, iż poseł miał obie ręce na kierownicy roweru. Widoczna miała być również słuchawka, przez którą parlamentarzysta prowadził rozmowę telefoniczną.

Prokuratura nie zmienia kierunku śledztwa

Analiza monitoringu była jednym z kluczowych elementów postępowania, bo od początku pojawiały się pytania o ostatnie sekundy przed zderzeniem. Według informacji „Faktu” prokuratura nie znalazła jednak na nagraniach ustaleń, które zmieniałyby kierunek śledztwa albo wpływały na dotychczasowe zarzuty.

To ważne, ponieważ śledczy już wcześniej ustalili, iż Łukasz Litewka w chwili zdarzenia rozmawiał przez telefon, ale korzystał ze słuchawki i nie trzymał urządzenia w ręce. Prokuratura podkreślała, iż nie ma podstaw, by uznać, iż w tym zakresie naruszył przepisy ruchu drogowego.

Wypadek wydarzył się 23 kwietnia

Do tragedii doszło 23 kwietnia 2026 roku w Dąbrowie Górniczej. Łukasz Litewka jechał rowerem ul. Kazimierzowską, gdy został potrącony przez samochód Mitsubishi Colt. Po zdarzeniu zatrzymano 57-letniego kierowcę, który później usłyszał zarzut spowodowania wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym.

Wcześniejsze ustalenia prokuratury wskazywały, iż dokładny moment zderzenia udało się określić na godzinę 13:14. Pomogły w tym zeznania osoby, z którą poseł rozmawiał przez telefon, analiza połączeń oraz monitoring. Rozmowa miała trwać od 13:07 do 13:14, a zanik głosu w słuchawce śledczy powiązali z chwilą wypadku.

Są też wyniki kolejnych badań

W toku postępowania śledczy otrzymali również specjalistyczne opinie. Jak podawał „Fakt”, szczegółowy raport z sekcji zwłok potwierdził wcześniejsze ustalenia dotyczące mechanizmu zgonu posła. Według tych informacji przyczyną były poważne obrażenia nogi, uszkodzenie głównych tętnic i znaczna utrata krwi.

Prokuratura dysponuje także wynikami badań toksykologicznych podejrzanego kierowcy. Nie wykazały one obecności substancji, które mogłyby wpływać na jego postrzeganie sytuacji lub sprawność psychoruchową. Według prokuratury te wyniki również nie dały podstaw do zmiany wcześniej postawionych zarzutów.

Telefon kierowcy już sprawdzony, telefon posła przez cały czas analizowany

Kolejnym elementem śledztwa była analiza danych z telefonu kierowcy. Jak wynika z informacji przekazanych przez media, ustalono, iż w chwili wypadku mężczyzna nie korzystał z urządzenia. Wciąż trwa natomiast analiza telefonu należącego do Łukasza Litewki.

To istotne, bo śledczy próbują odtworzyć możliwie pełny przebieg zdarzeń przed wypadkiem. W sprawie analizowane są nie tylko nagrania, ale też dane teleinformatyczne, bilingi, logowania telefonów oraz relacje świadków.

Nadal brakuje bezpośredniego świadka

Mimo szeroko zakrojonych działań prokuratura przez cały czas nie znalazła osoby, która bezpośrednio widziała sam moment wypadku. Przesłuchano jednak kolejnych świadków, w tym strażaków biorących udział w akcji ratunkowej oraz osoby, które pojawiły się na miejscu tuż po zdarzeniu.

Brak naocznego świadka sprawia, iż jeszcze większe znaczenie mają opinie biegłych i techniczna analiza dowodów. Monitoring, dane z telefonów, dokumentacja medyczna i ekspertyzy mają wspólnie pomóc w ustaleniu, jak dokładnie doszło do tragedii.

Kluczowa będzie rekonstrukcja wypadku

Śledczy czekają jeszcze na kompleksową opinię dotyczącą rekonstrukcji zdarzenia. Nad tym opracowaniem pracują eksperci różnych specjalności, w tym lekarze. Według informacji „Faktu” przygotowanie tej opinii ma potrwać jeszcze kilka tygodni, a całe śledztwo może zakończyć się jesienią.

To właśnie rekonstrukcja może odpowiedzieć na najważniejsze pytania: jak poruszali się uczestnicy zdarzenia, w którym miejscu doszło do kontaktu samochodu z rowerem i czy wypadku można było uniknąć. Do czasu zakończenia tych analiz prokuratura zachowuje ostrożność w formułowaniu ostatecznych wniosków.

Sprawa wciąż budzi ogromne emocje

Łukasz Litewka był nie tylko posłem Lewicy, ale też osobą szeroko znaną z działalności społecznej i charytatywnej. Jego tragiczny wypadek wywołał poruszenie w całej Polsce, a kolejne informacje ze śledztwa są uważnie śledzone przez opinię publiczną.

Najnowsze ustalenia z monitoringu nie kończą sprawy, ale porządkują istotny fragment wydarzeń. Potwierdzają, iż prokuratura krok po kroku odtwarza ostatnie minuty przed tragedią i sprawdza każdy dowód, który może mieć znaczenie dla odpowiedzialności karnej podejrzanego kierowcy.

Idź do oryginalnego materiału