Nocny rajd zakończony na płocie. Pijany kierowca BMW stracił auto i prawo jazdy

elblag24.pl 1 godzina temu

Chwila nieuwagi, huk i kompletnie zniszczone ogrodzenie – tak skończyła się bezmyślna jazda kierowcy BMW na ulicy Fromborskiej w Elblągu. Mężczyzna miał w organizmie ponad 2,5 promila alkoholu. Teraz nie tylko grozi mu więzienie, ale też bezpowrotnie pożegna się ze swoim samochodem.

Do groźnego zdarzenia doszło na ulicy Fromborskiej. Kierujący osobowym BMW mężczyzna z impetem uderzył w ogrodzenie placu budowy. Jak sam później tłumaczył, po prostu go… nie zauważył. Na szczęście w momencie kolizji na chodniku ani w pobliżu płotu nie było żadnych pieszych.

Rekordowy wynik na alkomacie

Wezwani na miejsce policjanci z elbląskiej drogówki gwałtownie zorientowali się, co było prawdziwą przyczyną tej „ślepoty” za kółkiem. Od kierowcy wyraźnie wyczuwalna była woń alkoholu. Badanie alkomatem tylko potwierdziło najgorsze przypuszczenia.

– Jak się okazało, kierujący miał w organizmie ponad 2,5 promila alkoholu – informuje nadkom. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Elblągu.

Koniec jazdy, auto na lawetę

Reakcja mundurowych była natychmiastowa. Policjanci zatrzymali mężczyźnie prawo jazdy, a na miejsce wezwano pomoc drogową. Samochód sprawcy został odholowany na parking strzeżony. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, pojazd został zabezpieczony na poczet przyszłej kary.

Mężczyzna musi się teraz liczyć z bardzo surowymi konsekwencjami. Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości grozi mu: kara do 3 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna oraz wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów, obowiązkowy przepadek (konfiskata) samochodu, którym spowodował kolizję.

O dalszym losie nieodpowiedzialnego kierowcy zadecyduje teraz sąd. Policjanci po raz kolejny apelują o rozwagę: „Piłeś? Nie jedź! Na drodze nie jesteś sam”.

Idź do oryginalnego materiału