No to się porobiło. Miała być wielka operacja pod hasłem „przywracania praworządności”, miało być rozliczanie poprzedników, wymiana ludzi, porządki w prokuraturze i triumfalne zapewnienia, iż teraz wszystko będzie już zgodne z prawem. I rzeczywiście — porządek jest. Tylko coraz bardziej przypomina ten rodzaj porządku, w którym najpierw wyrzuca się meble przez okno, a dopiero później
[...]