Po wypadku na placu zabaw przy ul. Chopina w Pruszkowie, do którego doszło 8 października, radna Katarzyna Włodarczyk zwróciła się do Prezydenta miasta z pytaniami o stan techniczny urządzeń i przeprowadzane kontrole. W odpowiedzi Piotr Bąk przedstawił wyniki przeglądów oraz zasady nadzoru nad miejskimi placami
zabaw.Przypomnijmy, iż podczas zabawy od jednej z konstrukcji oderwał się element zabezpieczający otwór okienny. Nastolatka spadła z wysokości i została przewieziona do szpitala. Radna Włodarczyk domagała się dodatkowych, kompleksowych kontroli wszystkich placów zabaw pozostających pod zarządem
miasta.Kontrola nie wykazała problemów z konstrukcjąJak wynika z odpowiedzi Prezydenta, ostatnia pięcioletnia kontrola placu zabaw przy ul. Chopina odbyła się 16 marca 2026 roku. Przeprowadził ją inspektor z uprawnieniami budowlanymi z Instytutu Nadzoru Technicznego we Wrocławiu. Sprawdzano m.in. stan nawierzchni, stabilność i kompletność urządzeń, uszkodzenia mechaniczne, zużycie ruchomych elementów, łańcuchy, liny, połączenia, korozję oraz
fundamenty.Według przedstawionych informacji podczas przeglądu nie zgłoszono uwag dotyczących elementu, który później oderwał się podczas wypadku. Jedyną uwagą związaną z bezpieczeństwem było rozbite szkło znajdujące się w strefie zabawy jednego z urządzeń. Jak wskazano w piśmie, prawdopodobnie zostało ono rozbite tuż przed kontrolą.Miasto podkreśla, iż podczas systematycznych przeglądów nie stwierdzono nieprawidłowości dotyczących konstrukcji urządzenia. Odnotowywano natomiast ślady niewłaściwego użytkowania, m.in. rozbite szkło, niedopałki papierosów, butelki, puszki oraz zniszczenia i
napisy.Dodatkowa kontrola po wypadkuUrząd poinformował również, iż już we wrześniu na jednej ze zjeżdżalni zamontowano zabezpieczenie uniemożliwiające korzystanie z niej. Powodem była niestabilność podpór, wynikająca – jak podano – z niewłaściwego użytkowania urządzenia, m.in. skakania po jego górnej części. Sprawę przekazano wykonawcy w celu naprawy. Po wypadku, niezwłocznie po zakończeniu czynności policji, urządzenie zostało zabezpieczone. Prezydent zlecił także dodatkową kontrolę wszystkich urządzeń na placu zabaw, na którym doszło do zdarzenia. Przeprowadziła ją akredytowana jednostka certyfikują
ca.Jak przekazał Piotr Bąk, wszystkie urządzenia zostały sprawdzone. Wykonawca nie przedstawił jeszcze szczegółowego raportu, który jest w trakcie opracowania. Miasto otrzymało jednak informację, iż nie stwierdzono nieprawidłowości wymagających wyłączenia pozostałych urządzeń z uż
ytkowania.Jak często sprawdzane są place zabaw?Jak podkreślono, wszystkie obiekty wskazane w piśmie przeszły kontrolę roczną 16 marca 2026 roku. Dodatkowo od początku marca do końca listopada urządzenia są sprawdzane co najmniej raz w tygodniu. Częściej kontrolowane są place zabaw w Parku Kościuszki, Parku Mazowsze i Anielinie Wschodnim – tam inspekcje realizowane są dwa razy w tygodniu, w poniedziałki i piątki. Podczas takich kontroli sprawdzany jest stan techniczny urządzeń, dokręcane i uzupełniane są śruby, nakrętki oraz zaślepki. W przypadku stwierdzenia uszkodzeń urządzenia są zabezpieczane lub
demontowane.Kontrole roczne i pięcioletnie wykonują uprawnieni inspektorzy z Instytutu Nadzoru Technicznego we Wrocławiu. Za cotygodniowy nadzór odpowiada konserwator. Dodatkowo wiosną stan urządzeń sprawdzają funkcjonariusze Straży
Miejskiej.Reakcja na zgłoszenia mieszkańcówJak zapewnia Prezydent, każde zgłoszenie mieszkańca jest niezwłocznie rozpatrywane. Wzywany jest konserwator, który w ciągu maksymalnie pół godziny naprawia uszkodzenie lub zabezpiecza urządzenie. W dni wolne od pracy zgłoszenia przyjmuje Straż Miejska, która kontaktuje się bezpośrednio z
konserwatorem.Urząd wskazuje, iż w latach 2024–2026 nie odnotowano wypadków na placach zabaw zarządzanych przez miasto poza zdarzeniem z 8 października 2026
roku.Czytaj także: