Miał być przełom. Dlaczego akcja parkingowa w Piotrkowie nie wypaliła?

trybunalski.pl 2 godzin temu

Znalezienie miejsca parkingowego na piotrkowskich blokowiskach i nie tylko może być trudne. Tym bardziej, gdy są one zajęte przez nieużywane, porzucone samochody. Czasami to pojazdy, których właściciele po prostu nie używają, ale są też przypadki, kiedy osoba, do której należał zmarła. Na osiedlach można więc zobaczyć egzemplarze, w których po prostu z opon zeszło powietrze, ale też takie nadgryzione zębem czasu. W ubiegłym roku urząd poinformował o znalezieniu remedium na ten problem, a samochody miały być systematycznie odholowywane. Przypomnijmy, iż można je podzielić na dwie kategorie: ściągane na koszt właściciela, np. za złe parkowanie, zły stan techniczny pojazdu, czy stan nietrzeźwości kierowcy (artykuł 130a Kodeksu drogowego) – wówczas 95% tych samochodów jest odbierana. Drugi typ to pojazdy porzucone, których stan wskazuje na nieużytkowanie (artykuł 50a Prawo o ruchu drogowym). Urząd zapowiedział, iż odholowanie pojazdów z terenu miasta i prowadzenie parkingu ma być zlecone w całości spółce MZK.

– Myślę, iż do końca miesiąca powinniśmy wypracować już porozumienie czy też umowę, którą podpiszemy z MZK i na początku grudnia powinniśmy ruszyć na bieżąco ze ściąganiem samochodów z terenu miasta – mówił w październiku ubiegłego roku Przemysław Berliński, Kierownik Referatu Administracji i Majątku.

Miesiące minęły, a umowa wciąż nie została podpisana. Dlaczego?

Kto zajmie się „parkogratami”?

Sprawa została ponownie poruszona podczas ostatniej sesji rady miasta, 25 marca 2026 roku. Wówczas pytanie o zalegające na ulicach samochody zadał Łukasz Janik.

– Przez cały czas nie została jeszcze podpisana umowa z MZK, aby te auta wywozić na ich teren. Co jest przeszkodą, iż przez prawie pół roku nie można popisać tej umowy, gdzie w zasadzie miało być to w zeszłym roku załatwione? – pytał radny Łukasz Janik.

Jak się okazuje, proces podpisania umowy się przedłużał, co zmusiło urzędników do zmiany planów.

– Ja przedstawiłem dwa projekty umów panu prezesowi, aczkolwiek myślę, iż z uwagi na to, iż trwa tam reorganizacja samego zakładu, prezes […] ma pewne uwagi co do umowy i do chwili obecnej nie podpisaliśmy takowej umowy – mówi Przemysław Berliński.

Co w takim razie z pojazdami, które zajmują miejsca parkingowe i które zgłaszają mieszkańcy Piotrkowa?

– Przekazaliśmy tę sprawę do straży miejskiej, bo to ona jest pierwszym organem, który sprawdza te samochody, jaki mają status prawny, czy możemy je zholować, informują właścicieli, iż te samochody zalegają i w pierwszej kolejności prosimy o ich usunięcie. Te czynności trwają. Ja wiem, iż to sprawa gardłowa, wprowadziliśmy wariant drugi, jesteśmy na etapie podpisania jako urząd miasta w sprawie tych pojazdów zgodnych z art. 50. Umowa jest u prawników, jesteśmy po wstępnych rozmowach z osobą, która podpisze z nami umowę na odholowywanie i po wstępnych rozmowach w sprawie miejsca, gdzie będziemy parkować te pojazdy – wyjaśnia Przemysław Berliński.

Wygląda więc na to, iż holowaniem i przechowywaniem pojazdów nie będzie zajmował się Miejski Zakład Komunikacyjny. Przynajmniej na razie.

– Myślę, iż w ciągu 10 dni powinniśmy ruszyć z tymi samochodami. Umowa będzie podpisana do 31 grudnia tego roku i nie będzie to Miejski Zakład Komunikacyjny – dodaje Przemysław Berliński.

Skalę problemu mogą pomóc zobrazować statystyki prowadzone przez Straż Miejską. Wśród 4 389 interwencji podjętych przez Straż Miejską w Piotrkowie w 2024 roku, 102 z nich dotyczyły wraków pojazdów nieużywanych. Tak wynika z informacji o działalności Straży Miejskiej w Piotrkowie Trybunalskim za okres 1 stycznia – 31 grudnia 2024 r. Dla porównania w 2023 r. było to 68 interwencji, w 2022 r. 74, a jeszcze rok wcześniej 80.

Idź do oryginalnego materiału