Do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę (31 października/1 listopada) na ulicy Filaretów w Lublinie.
- Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, iż kierujący Oplem, jadąc w kierunku ulicy Głębokiej, na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem. Samochód uderzył w latarnię, a następnie dachował. Pojazdem podróżowało dwóch młodych mężczyzn. Obaj zostali przewiezieni do szpitala - informuje podinspektor Kamil Gołębiowski z KMP w Lublinie.
W toku prowadzonych czynności policjanci ustalili, iż za kierownicą Opla siedział 19-latek, który miał blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie.
https://lublin24.pl/z-lublina/lublin-nocny-poscig-na-ul-nadbystrzyckiej-pijany-18-latek-wjechal-przerobiona-hulajnoga-w-radiowoz/khWe262rsoXPXYsDHDYGMłody mężczyzna nie powinien w ogóle wsiadać za kierownicę. Wcześniej stracił uprawnienia za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości. Dodatkowo obowiązywał go sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.
- Po zgromadzeniu materiału dowodowego policjanci doprowadzili 19-latka do prokuratury. Mężczyzna usłyszał trzy zarzuty dotyczące spowodowania wypadku drogowego w stanie nietrzeźwości, kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz niestosowania się do sądowego zakazu prowadzenia pojazdów - uzupełnia podinspektor Gołębiowski.
Został doprowadzony do sądu, który zdecydował o zastosowaniu wobec niego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Podejrzanemu grozi do 5 lat więzienia.








