Decyzją Sądu Rejonowego w Dąbrowie Górniczej mężczyzna będzie mógł wyjść zza krat po wpłacie poręczenia majątkowego w kwocie 40 tys. zł. Jego reprezentanci zrobili to 28 kwietnia 2026 roku.
Kierowca z wypadku Łukasza Litewki opuścił areszt
Teraz areszt tymczasowy, który miał trwać trzy miesiące, zostanie uchylony i 57-latek zostanie objęty dozorem policji oraz zakazem opuszczania kraju.
Jak pisaliśmy w naTemat, prokuratura już wcześniej nie zgadzała się z decyzją sądu o pozwoleniu na poręczenie majątkowe. – Prokurator nadzorujący postępowanie w sprawie śmiertelnego wypadku z udziałem posła Łukasza Litewki podjął decyzję o skierowaniu zażalenie na postanowienie Sądu Rejonowego w Dąbrowie Górniczej w zakresie, w jakim ustanawia ono warunek upoważniający podejrzanego do wyjścia z aresztu w przypadku wpłaty poręczenia majątkowego w kwocie 40 tys. złotych – powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu prok. Bartosz Kilian, cytowany przez Interię.
Zdaniem prok. Kiliana areszt powinien mieć charakter bezwarunkowy z uwagi na to, iż postępowanie znajduje się w bardzo wstępnej fazie i przez cały czas trwa intensywny proces gromadzenia dowodów. Teraz wychodzi jednak na to, iż sąd nie przychylił się do zażalenia prokuratury.
Tragiczny wypadek. Łukasza Litewki nie udało się uratować
Przypomnijmy: poseł Lewicy Łukasz Litewka zginął w tragicznym wypadku w czwartek 23 kwietnia. Parlamentarzysta był powszechnie znany ze swojej ogromnej aktywności charytatywnej oraz bezinteresownej pomocy słabszym.
Tamtego dnia jechał rowerem ulicą Kazimierzowską w Dąbrowie Górniczej. Kierowca osobówki, 57-letni mieszkaniec Sosnowca, miał zjechać na przeciwległy pas i uderzyć w polityka.
Mimo interwencji medyków i służb życia Łukasza Litewki nie udało się uratować. Przeprowadzono już sekcję zwłok, która wykazała, iż do zgonu doszło przez wykrwawienie.
Jak informowaliśmy w naTemat, przesłuchano także kierowcę. Pierwsze zeznania wzbudziły u prokuratorów zastrzeżenia. Mężczyzna nie potrafił jednoznacznie zrekonstruować momentu, w którym stracił panowanie nad autem.
Ponieważ nie było naocznych świadków tego tragicznego zdarzenia, w internecie zaczęły mnożyć się teorie spiskowe. Śląska policja musiała aż interweniować w tej sprawie i wydała oświadczenie, w którym zaapelowała, aby nie rozpowszechniać nieprawdziwych i informacji i nie snuć domysłów, tylko obserwować komunikaty od służb.
Tymczasem funkcjonariusze musieli znów przemówić. W internecie pojawiły się "sensacyjne" doniesienia, które nie są prawdziwe.
"W przestrzeni internetowej rozpowszechniane są liczne coraz bardziej 'sensacyjne' informacje, spekulacje oraz treści wprowadzające w błąd. Jedną z ostatnich jest informacja o rzekomym zatrzymaniu partnerki posła i jeszcze bardziej bulwersująca, iż zatrzymany kierowca był funkcjonariuszem Policji" – czytamy w komunikacie na profilu Śląskiej Policji.
Na koniec przekazano prawdziwe informacje:
Kierujący pojazdem marki Mitsubishi nie był funkcjonariuszem policji.
Poza kierującym pojazdem nie zatrzymano żadnych innych osób.
Z dotychczasowych ustaleń nie wynika, aby zdarzenie miało charakter umyślny.
Kierowcy przedstawiono zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym.






![Śmiertelny wypadek na A1 pod częstochową [ZDJĘCIA]](https://miejska.pl/wp-content/uploads/2026/04/WhatsApp-Image-2026-04-28-at-18.43.44-3-1.jpeg)







