Kierowca przewozu na aplikację zatrzymał się na drodze dla rowerów. Odjeżdżając, zahaczył o jednoślad mężczyzny, który jechał z dwuletnią córką. Świadkami byli strażnicy miejscy, wezwali na miejsce policję. Funkcjonariusze drogówki uznali jednak, iż kolizji nie było. Skarga na ich interwencję trafiła do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.