Porzucił szkołę w Kanadzie, dotarł do okupowanego Doniecka i został zwerbowany przez rosyjskie służby. Siedemnastoletni Laken Pavan miał zbierać informacje w Europie, poznawać wojskowych i wykonywać polecenia prowadzącego o pseudonimie „Slon”. Pieniądze otrzymywał w bitcoinach. Wszystko skończyło się w warszawskim hotelu, gdzie pod wpływem alkoholu ujawnił współpracę. Historia nadawałaby się na satyrę szpiegowską, gdyby nie to, iż jej bohater nie spędził osiemnastych i dziewiętnastych urodzin
w więzieniu. Pokazuje też coś poważniejszego: Rosjanom udało się podporządkować nastolatka, pomimo , iż jego wykorzystanie zakończyło się fiaskiem.