Tragiczny wypadek i poruszający finał, który pokazuje, jak wiele może zmienić szybka reakcja i ludzka empatia. Na jednej z ulic w Przyszowicach zginęła dzika kaczka potrącona przez samochód. Chwilę później okazało się, iż to nie koniec tej historii – w pobliżu, bez opieki, pozostało dziesięć bezbronnych kaczątek.
Nietypowa, ale poruszająca interwencja służb w Przyszowicach. W sobotni wieczór (23.04) na ulicy Gliwickiej doszło do potrącenia dzikiej kaczki. Zwierzę nie przeżyło, jednak w pobliżu znajdowało się dziesięć osieroconych kaczątek. Zdarzenie zauważył jeden z kierowców, który po chwili odnalazł młode ptaki na pobliskim cieku wodnym. Po konsultacji z Leśne Pogotowie zdecydował się wezwać pomoc.
Na miejsce przybyli strażacy z Ochotnicza Straż Pożarna z Przyszowic, którzy bezpiecznie odłowili kaczątka i zabezpieczyli je do transportu. Następnie zostały one przewiezione do ośrodka w Mikołowie, gdzie trafiły pod opiekę specjalistów.
Eksperci podkreślają, iż bez pomocy młode ptaki miałyby niewielkie szanse na przeżycie. Dzięki szybkiej reakcji świadka zdarzenia i sprawnej interwencji służb otrzymały szansę na dalszy rozwój.
Sytuacja jest także przypomnieniem dla kierowców, by zachować szczególną ostrożność na drogach – zwłaszcza wiosną, gdy wiele dzikich zwierząt przemieszcza się wraz z młodymi.
Źródło: Opracowanie redakcyjne na podstawie komunikatów OSP w Przyszowicach oraz Powiatu Gliwickiego.


![Wypadek na Warszawskiej: 40-latka uderzyła w tył busa [ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/wypadek_warszawska_salon.jpg)












