Ekspert wskazał na przebieg katastrofy F-16. "Podstawowa przyczyna wypadku"

natemat.pl 2 godzin temu
Tragiczny wypadek polskiego F-16 wstrząsnął w czwartek Polskę. Zginął w nim pilot myśliwca. Dokładne badanie przyczyn wypadku potrwa prawdopodobnie długie miesiące, ale już teraz eksperci od lotnictwa wskazują, co mogło spowodować katastrofę w Radomiu.


Grzegorz Brychczyński, ekspert lotniczy ze Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Komunikacji RP, na temat tragedii F-16 w Radomiu rozmawiał w piątek z Radiem ESKA.

Ekspert o możliwych przyczynach tragedii F-16 w Radomiu


W jego ocenie "podstawową przyczyną wypadku jest to, iż pilot zbyt późno wyprowadził maszynę z lotu nurkowego".

– Było widać, iż próbował to zrobić, bo na nagraniach nos samolotu jest lekko uniesiony ponad horyzont. To jednoznacznie oznacza, iż pilot ratował się i próbował wyprowadzić z tego lotu, ale prawa fizyki są nieubłagane – powiedział stacji radiowej.

– W momencie, gdy pilot ściąga drążek na siebie, występuje pewna bezwładność. Trzeba też pamiętać o pogodzie. Panowała bardzo wysoka temperatura, a więc gęstość powietrza była niewielka, co nie sprzyjało sile nośnej na skrzydłach. To prawdopodobna przyczyna zdarzenia, choć ostateczne wnioski należą do komisji badającej wypadek – wskazał.

Jednocześnie ekspert podkreślił, iż "to był jeden z najbardziej doświadczonych pilotów, miał ponad 1000 godzin wylatanych na tym typie samolotu".

Tyle o sprawie na razie mówią śledczy


Podsumujemy: do wypadku doszło w czwartek (28 sierpnia) w godzinach wieczornych w Radomiu. Myśliwiec F-16 rozbił się i stanął w płomieniach. Za sterami samolotu siedział major Maciej "Slab" Krakowian, który zginął na miejscu.

– Została odnaleziona czarna skrzynka, została ona zabezpieczona – poinformował media w piątek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotr Antoni Skiba. Zostanie ona dokładnie przebadana – nie jest wykluczone, iż stanie się to za granicą. Na piątek zaplanowano także sekcję zwłok zmarłego pilota.

– Od wczoraj prowadzone były intensywne czynności procesowe, mające zorganizować początkową fazę tego postępowania przygotowawczego – wyjaśnił prok. Skiba.

Śledczy muszą zbadać bardzo duży teren – około 20 hektarów. Na miejscu działa 14 prokuratorów. – Po przejściu około kilometra pasa startowego widzieliśmy bardzo dużo części samolotu, które muszą zostać obejrzane – wyjaśnił prokurator. Tutaj jest więcej na ten temat.

Idź do oryginalnego materiału