Chwila grozy na Wisłoku! Pijany mężczyzna chodził po lodzie [ZDJĘCIA]

p24.pl 1 tydzień temu

Do bardzo niebezpiecznego zdarzenia doszło w poniedziałkowe popołudnie na rzece Wisłok. Świadek zauważył mężczyznę chodzącego po zamarzniętej tafli lodu i natychmiast powiadomił służby ratunkowe.

Zgłoszenie wpłynęło do dyżurnego przed godz. 14.30. Według relacji osoby zgłaszającej, od strony ul. Kępa po lodzie poruszał się mężczyzna, który zachowywał się w sposób nielogiczny, machał rękami i sprawiał wrażenie osoby nietrzeźwej.

Na miejsce niezwłocznie skierowano patrole policji, straż pożarną oraz zespół ratownictwa medycznego.

Policjanci zauważyli go na środku rzeki

W trakcie dojazdu funkcjonariusze potwierdzili zgłoszenie. Z daleka widzieli mężczyznę stojącego niemal na środku Wisłoka. Na widok służb 43-latek zaczął iść w stronę ul. Żeglarskiej.

Drugi patrol, znajdujący się po przeciwnej stronie rzeki, zdołał bezpiecznie ściągnąć mężczyznę na brzeg.

Miał blisko 2,5 promila alkoholu

Jak się okazało, był to 43-letni mieszkaniec Rzeszowa. Mężczyzna był wyraźnie wychłodzony. Po udzieleniu wstępnej pomocy został przewieziony do izby wytrzeźwień.

Badanie wykazało, iż miał blisko 2,5 promila alkoholu w organizmie.

Na szczęście sytuacja zakończyła się bez poważniejszych konsekwencji, choć mogła doprowadzić do tragedii.

Policja apeluje: nie wchodźmy na lód

Rzeszowscy policjanci po raz kolejny przypominają, iż wchodzenie na zamarznięte rzeki, jeziora czy stawy jest skrajnie niebezpieczne.

Lód może być kruchy i nieprzewidywalny, a jego grubość zmienia się dynamicznie w zależności od temperatury i warunków atmosferycznych. choćby pozornie solidna tafla może pęknąć w każdej chwili.

KMP Rzeszów

Idź do oryginalnego materiału