Chciała pomóc kierowcy, który wjechał do rowu. Chwilę później zabrała mu kluczyki

warszawawpigulce.pl 1 godzina temu
Niebezpieczne zdarzenie na Mazowszu. Kobieta zauważyła samochód, który nagle zjechał z drogi i wpadł do przydrożnego rowu. Zatrzymała się, aby sprawdzić, czy kierowca nie potrzebuje pomocy. Gdy podeszła do pojazdu, wyczuła od mężczyzny alkohol. Postanowiła uniemożliwić mu dalszą jazdę i wezwała policję. Jak się okazało, 27-latek miał ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie.
Fot. FotoDax / Shutterstock.

Samochód nagle zjechał do rowu. Kobieta natychmiast zareagowała

Do zdarzenia doszło w miejscowości Nowe Miasto-Folwark w powiecie płońskim.

Kobieta wracała samochodem do domu. W pewnym momencie zauważyła nadjeżdżającego z przeciwnego kierunku Volkswagena. Nagle kierujący zjechał z jezdni i wpadł do przydrożnego rowu.

Świadkini zatrzymała swój samochód i podeszła do mężczyzny. Początkowo chciała jedynie sprawdzić, czy nie odniósł obrażeń i nie potrzebuje pomocy.

Sytuacja gwałtownie przybrała jednak nieoczekiwany obrót.

Gdy kobieta znalazła się bliżej kierowcy, wyczuła od niego zapach alkoholu. Podejrzewając, iż mężczyzna może znajdować się w stanie nietrzeźwości, zdecydowała się działać.

Wyjęła kluczyki ze stacyjki i powiadomiła policję

Kobieta nie ograniczyła się do wezwania służb. Chcąc uniemożliwić kierowcy ponowne uruchomienie samochodu, wyjęła kluczyki ze stacyjki Volkswagena.

Następnie skontaktowała się z policją i poinformowała o zdarzeniu.

Na miejsce skierowano funkcjonariuszy Komendy Powiatowej Policji w Płońsku.

Policjanci ustalili przebieg zdarzenia i przystąpili do sprawdzania stanu trzeźwości 27-letniego kierowcy.

Badanie potwierdziło podejrzenia kobiety. Mężczyzna miał ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie.

Dzięki reakcji świadkini kierujący nie mógł kontynuować jazdy, która mogłaby stanowić zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego.

Nietrzeźwy 27-latek zatrzymany. Samochód trafił na parking

Za kierownicą Volkswagena siedział 27-letni mieszkaniec powiatu ciechanowskiego.

Po przeprowadzeniu czynności funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę.

Policjanci zatrzymali również jego prawo jazdy, a samochód został odholowany na parking strzeżony.

Sprawa będzie miała dalszy ciąg. Mężczyzna odpowie za prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości.

Za takie przestępstwo grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. Sąd może również orzec przewidziane prawem konsekwencje finansowe, a zakaz prowadzenia pojazdów jest w takich przypadkach co do zasady obowiązkowy.

O ostatecznym wymiarze kary zdecyduje sąd.

Kobieta nie pozostała obojętna

Postawa świadkini miała istotne znaczenie dla przebiegu całego zdarzenia.

Kobieta początkowo chciała pomóc osobie, która znalazła się poza jezdnią. Kiedy jednak zauważyła oznaki nietrzeźwości, zdecydowała się uniemożliwić kierowcy dalszą jazdę.

Jej zachowanie mogło zapobiec kolejnemu niebezpiecznemu zdarzeniu na drodze.

Policja przypomina, iż w przypadku podejrzenia prowadzenia samochodu przez osobę nietrzeźwą należy jak najszybciej poinformować służby.

Zgłoszenia można dokonać pod numerem alarmowym 112.

Najważniejsze jest jednak własne bezpieczeństwo. Nie należy podejmować działań, które mogłyby doprowadzić do konfrontacji z agresywną lub nieprzewidywalną osobą.

Ponad 1,5 promila alkoholu. Kierowca mógł stworzyć poważne zagrożenie

Alkohol negatywnie wpływa na zdolność prowadzenia samochodu. Zaburza ocenę sytuacji drogowej, pogarsza koncentrację i wydłuża czas reakcji.

Przy stężeniu przekraczającym 1,5 promila ryzyko popełnienia poważnego błędu za kierownicą jest szczególnie wysokie.

W Polsce stan nietrzeźwości występuje, gdy zawartość alkoholu we krwi przekracza 0,5 promila lub stężenie alkoholu w wydychanym powietrzu przekracza 0,25 mg w 1 litrze.

Prowadzenie pojazdu mechanicznego w takim stanie jest przestępstwem określonym w art. 178a Kodeksu karnego.

W przypadku zdarzenia w Nowym Mieście-Folwark kierowca miał ponad trzykrotnie wyższe stężenie alkoholu niż ustawowa granica stanu nietrzeźwości.

Jedna reakcja mogła zapobiec kolejnemu zdarzeniu

Zdarzenie w powiecie płońskim pokazuje, jak duże znaczenie może mieć reakcja przypadkowego świadka.

Kobieta nie wiedziała, dlaczego Volkswagen znalazł się w przydrożnym rowie. Zatrzymała się z zamiarem udzielenia pomocy, a ostatecznie doprowadziła do interwencji policji wobec nietrzeźwego kierowcy.

Dzięki jej reakcji 27-latek nie kontynuował podróży.

Funkcjonariusze apelują, aby nie pozostawać obojętnym wobec osób, które mogą prowadzić samochód pod wpływem alkoholu.

W takich sytuacjach warto reagować, ale zawsze z zachowaniem własnego bezpieczeństwa. Powiadomienie policji może zapobiec wypadkowi i ochronić innych uczestników ruchu drogowego.

Idź do oryginalnego materiału