W Lubartowie będzie można posłuchać o Bolesławie Prusie i zobaczyć poświęconą mu wystawę. To dobra okazja, by przypomnieć historię, o której nie każdy mieszkaniec miasta wie: Aleksander Głowacki, przyszły autor „Lalki”, przez pewien czas mieszkał w Lubartowie.
20 sierpnia o godz. 16.00 w siedzibie głównej Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Adama Mickiewicza przy ul. Lubelskiej 36 odbędzie się wykład i otwarcie wystawy poświęconej Bolesławowi Prusowi. Okazją jest 179. rocznica urodzin pisarza, który naprawdę nazywał się Aleksander Głowacki.
Prus jest dziś jednym z najważniejszych nazwisk polskiej literatury. Autor „Lalki”, „Faraona” i „Emancypantek” był także publicystą, społecznikiem i popularyzatorem nauki. Jego twórczość kojarzymy przede wszystkim z Warszawą i pozytywizmem. Znacznie rzadziej pamiętamy, iż fragment jego młodości związany był z Lubartowem.
Ranny powstaniec trafił do Lubartowa
Zanim Głowacki stał się Bolesławem Prusem, był młodym człowiekiem zaangażowanym w powstanie styczniowe. W 1863 roku walczył w oddziałach powstańczych. Brał udział w walkach m.in. w okolicach Białej i Łukowa. 15 sierpnia został ranny w bitwie pod Białką.
Po aresztowaniu trafił do więzienia w Siedlcach. Jego sytuacja zmieniła się dzięki staraniom rodziny. Ciotka Domicela Olszewska oraz wuj zabiegali o jego zwolnienie. Ostatecznie młody Głowacki opuścił więzienie i na pewien czas osiadł w Lubartowie.
To właśnie tutaj mieszkał razem ze swoim ciężko chorym bratem Leonem. Ich dom znajdował się przy ul. Lubelskiej 210. Dziś odpowiada mu numer 35.
Adres, który dla współczesnych mieszkańców może być tylko jednym z wielu punktów na mapie miasta, ma więc literacką historię. W jednym z lubartowskich domów przebywał człowiek, który kilkadziesiąt lat później zostanie autorem jednej z najważniejszych polskich powieści.
Warto spojrzeć na miasto inaczej
Biblioteczne spotkanie może być okazją nie tylko do poznania biografii pisarza, ale również do spojrzenia na Lubartów przez pryzmat ludzi, którzy pojawiali się tu przed laty. Historia Głowackiego pokazuje, iż literackie biografie nie zawsze zaczynają się w miejscach najbardziej oczywistych.
20 sierpnia warto więc zajrzeć do biblioteki przy ul. Lubelskiej 36. Zwłaszcza iż po wykładzie można będzie spojrzeć na znanego wszystkim Bolesława Prusa z nieco innej perspektywy — jako na Aleksandra Głowackiego, młodego powstańca, który po wojennych przejściach znalazł na pewien czas schronienie właśnie w Lubartowie.
Być może przechodząc później ulicą Lubelską, warto będzie spojrzeć na dom pod numerem 35 nieco uważniej. Ponad 160 lat temu mieszkał tam człowiek, którego nazwisko miało na trwałe wejść do historii polskiej literatury.
(kw)













