Blisko 50 osób zginęło

naszdziennik.pl 1 godzina temu
Jej przyczyną są spory o bydło oraz konflikty między lokalnymi społecznościami. Niestabilność prowadzi do kolejnych fal wysiedleń i napięć, pogłębiając i tak już trudną sytuację humanitarną oraz niepokojąc władze i społeczność międzynarodową. Cały region jest poważnie zagrożony destabilizacją – ostrzega Misja ONZ w Sudanie Południowym, o czym informuje Vatican News.Co najmniej 49 osób zginęło, a 33 zostały ranne w czwartek 27 sierpnia w wyniku zbrojnych ataków na obóz dla bydła i wioskę w stanie Warrap, w północno-zachodniej części Sudanu Południowego. Według władz kraj znajduje się w tej chwili w niezwykle trudnej sytuacji, a przemoc międzyplemienna, szczególnie w tym regionie, nasila się.Do przemocy doszło około godz. 5.00 czasu lokalnego w obozie dla bydła Machar-Pakuek oraz w wiosce Mading Juer Boma. Jak poinformowały władze stanu Warrap w komunikacie, wśród zabitych jest 21 domniemanych napastników z plemienia Nuer oraz 15 członków społeczności Juer Dinka. Wśród ofiar są również przedstawiciele innych plemion.Lokalne władze przypisały ataki „transgranicznej siatce przestępczej”. Według nich w starciach uczestniczyli uzbrojeni członkowie różnych grup etnicznych z sąsiedniego stanu Unity, położonego w centralno-północnej części kraju, a także przedstawiciele innych społeczności z tego regionu.
Idź do oryginalnego materiału