10 osób w aucie, dwie zginęły. Zapadł wyrok w głośnej sprawie

polsatnews.pl 5 godzin temu

Szymon C. został uznany za winnego spowodowania wypadku, do którego doszło w marcu 2025 r. w Chełmie. Sąd Okręgowy w Lublinie skazał 20-latka na ponad siedem lat więzienia. Młody mężczyzna będąc pod wpływem alkoholu doprowadził do katastrofy drogowej, w której śmierć poniosło dwóch jego kolegów, których przewoził w bagażniku. Autem jechało w sumie dziesięć osób.

Polsat News
Sąd Okręgowy skazał Szymona C. na blisko osiem lat więzienia za spowodowanie śmiertelnego wypadku

Sąd Okręgowy skazał w środę Szymona C. łącznie na siedem lat i osiem miesięcy więzienia, uznając go za winnego spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym oraz kierowania samochodem pod wpływem alkoholu.

Sąd orzekł wobec niego także dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów. Oskarżony ma zapłacić również 10 tys. zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

Lublin. 20-lateni Szymon C. skazany. Sąd uznał go winnym

Sędzia Marek Woliński argumentował, iż na korzyść oskarżonego przemawia m.in. młody wiek, niekaralność, wyrażenie żalu, przeprosiny rodziców zmarłych kolegów. Zaś na niekorzyść wskazują takie okoliczności jak, znaczne stężenie alkoholu, ilość naruszonych zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym, skutek w postaci śmierci dwóch osób.

Sąd zwrócił uwagę, iż znajomi Szymona C. znajdujący się w samochodzie umożliwili mu kierowanie samochodem po pijanemu i akceptowali ten fakt. - Zagrzewali oskarżonego, żeby jechał szybciej - podkreślił sędzia Woliński.

ZOBACZ: Zabił studenta polskiego pochodzenia. Jest wyrok brytyjskiego sądu

Prokuratura Rejonowa w Chełmie domagała się 14 lat i 6 miesięcy więzienia oraz dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów dla oskarżonego.

Chełm. Pijany 19-latek bez uprawnień spowodował wypadek. Zginęły dwie osoby

Z aktu oskarżenia wynika, że w trakcie tragicznej nocy pod koniec marca 2025 roku oskarżony przewoził dziewięć osób, w tym trzy w bagażniku. Jechał także z prędkością co najmniej 130 km/h w terenie zabudowanym, gdzie obowiązuje ograniczenie do 50 km/h. Do tego miał ok. 2 promile alkoholu w organizmie.

Śledczy ustalili, iż młodzież jeździła ulicami Chełma pomiędzy godz. 3 a 4, co uwiecznił miejski monitoring, kamery prywatne i nagranie z telefonu jednego z nastolatków. W pewnym momencie Szymon C. stracił panowanie nad autem na prostym odcinku ul. Ogrodowej. Zjechał na chodnik, uderzył w latarnię, a następnie w betonowe ogrodzenie posesji. W wyniku dachowania dwóch 18-latków znajdujących się w bagażniku zmarło na miejscu. Według śledczych kierowca uciekł z miejsca wypadku.

ZOBACZ: Tragiczny wypadek pod Rypinem. Auto w bagnie, dwie osoby nie żyją

20-letni Szymon C. przyznał się w trakcie procesu częściowo do zarzucanych mu czynów, oprócz ucieczki z miejsca zdarzenia i umyślnego spowodowania katastrofy. Od początku śledztwa przebywał w areszcie. Nie był dotychczas karany.

Oskarżony powiedział przed sądem, iż żałuje tego, co się stało i przeprosił rodziny ofiar znajdujące się na sali rozpraw.

WIDEO: Wybory prezydenta Krakowa. Wassermann: Boleję, iż prawica marnuje szansę
Idź do oryginalnego materiału